Pieczona sałata radicchio z granatem i balsamico

1 Flares Pin It Share 1 Facebook 0 Twitter 0 Google+ 0 Email -- LinkedIn 0 1 Flares ×

Nawet nie zauważyłam kiedy minęła połowa listopada. To dzisiejszego ranka ocknęłam się pociągając potężnie nosem… No tak… to już ten moment. Lada chwila mikołajki, po nich święta, nowy rok i znów wszystko zacznie się od nowa powoli nabierając tempa, by po koniec gnać prędzej, niż nadąża się zapamiętywać szczegóły.

Już teraz warto zacząć zbierać pomysły i przepisy, by nie dać zaskoczyć się grudniowi. Pieczona radicchio to właśnie jeden z tych pomysłów. Smakuje wyśmienicie, wygląda iście zimowo i świątecznie, a przygotowuje się ją w zaledwie 20 minut. Polecam jako niebanalny dodatek do pieczonych mięs lub deski serów.

… już tylko choinki brakuje…

pieczona radicchio z granatem

Kup książkę kulinarną "Zapach świąt"

zobacz-przepis-pod-nowym-adrsem

The following two tabs change content below.
Z powodu planowanego zamknięcia platformy blog.pl, Ósmy Kolor Tęczy - blog kulinarny został przeniesiony. Aby zobaczyć cały przepis i skomentować, przejdź pod nowy adres klikając w zamieszczone odnośniki. Dziękuję. Nowy adres - http://osmykolorteczy.pl

6 przemyśleń na temat “Pieczona sałata radicchio z granatem i balsamico”

  1. ~codojedzenia pisze:

    Radicchio jest takie niepozorne w smaku ale z balsamico i granatem po prostu super!

    1. ~marenubium pisze:

      Zgadzam się! Miód także charakteru dodaje:)


  2. Jedna główka lub 4 mniejsze?

    1. Małgosia pisze:

      Tu ilość trzeba potraktować mocno intuicyjnie. Bywają radicchio wielkości kapusty, a bywają podobne do cykorii.

  3. ~MATT pisze:

    Bardzo interesujący i oryginalny przepis. Pieczona sałata prezentuje się bardzo dobrze i zapewne też tak smakuje. Chyba muszę ją wypróbować, bo jest szybka w przygotowaniu (co mi się podoba) i mocno mnie zainteresowała. Myślę, że to będzie ciekawe odkrycie smakowe. ;)


  4. Bardzo apetyczne :)

Komentowanie wyłączaone