Patelnie tytanowe WOLL, czyli jak zakochałam się w garnku

0 Flares Pin It Share 0 Facebook 0 Twitter 0 Google+ 0 Email -- LinkedIn 0 0 Flares ×

Podobno nigdy zbyt wiele zegarków i torebek… Nie sposób nie zgodzić mi się z tą prawdą w przypadku torebek, jednak wstyd przyznać, ale obecnie nie mam ani jednego zegarka. Zdecydowanie wolę gadżety kuchenne oraz dobre patelnie i garnki. Z każdym rokiem w mojej kuchni coraz więcej się gotuje – jak zawsze szybko i bez zbędnych udziwnień. Patelnie stają się więc niezbędnym narzędziem do pracy. Nie stawiam jednak na ilość, bo nie wystarczy mieć całą flotę pierwszych lepszych garów – tu liczy się jakość. Tylko produkt najwyższej jakości zapewni mi zadowalający efekt, czyli finalne danie z piękną, przyrumienioną skórką i równomierne wysmażenie. Tak, jestem wymagającym użytkownikiem naczyń kuchennych, ale Wy moi drodzy czytelnicy, lubicie przecież jak potrawa na zdjęciu wygląda apetycznie. Moja rodzina natomiast najbardziej lubi, gdy smakuje wybornie. Nie mam wyjścia.

Chociaż zaplecze moich patelni jest dość obszerne, przyszedł czas na nową bohaterkę – patelnię tytanową Woll. Spośród szerokiego asortymentu produktów wybrałam głęboką patelnię o średnicy 28cm Woll SzafirCzy jest w niej coś wyjątkowego? Czy skradła moje serce? Czy jest to najlepsza patelnia?Zapraszam dalej…

Patelnia Woll Szafir

Pierwsze, na co zwróciłam uwagę zanim jeszcze znalazła się w moich rękach, to pokrywka, w którą wyposażone są wszystkie naczynia dostępne w sklepie PATELNIE-TYTANOWE.PL. To ważny atut dla głębokich patelni, z chęcią bowiem używam ich do dań jednogarnkowych, czy duszonych mięs lub warzyw. Pokrywka jest ciężka i posiada skuteczne odprowadzanie nadmiaru pary. Dzięki temu potrawa nie kipi, nie pryska, a pokrywka nie podskakuje.

Patelnia z pozoru nie różni się wiele od swoich innych koleżanek, jednak już przy pierwszym użyciu różnice te zaczynają być widoczne. Naczynie jest zdecydowanie ciężkie, o grubym dnie i na tyle dobrze wyważone, że nawet podrzucenie warzyw podczas smażenia nie stwarza większych problemów. Jak na swoją wagę, bardzo szybko się też rozgrzewa – zdecydowanie szybciej niż jej poprzedniczka, moja dotychczasowa ulubienica.

Zwolennikom lekkiej kuchni spodoba się też fakt, że jest to najlepsza patelnia do smażenia bez tłuszczu lub z jego minimalną ilością, z jaką się spotkałam do tej pory.

patelnia Woll Szafir rączka

Pierwsze smażenie nie obyło się bez przygód. Z reguły pracuję w kuchni wielozadaniowo, gdy na patelni smaży się mięso, ja wykonuję kolejne etapy przygotowania, aby wszystko było gotowe w jednym momencie. Przyzwyczajona do czasu smażenia w swoich starych naczyniach przypaliłam gulasz aż miło. Dowiedziałam się natomiast o swojej nowej patelni ważnej rzeczy. Pochłania ona znacznie mniej energii niż inne, a mycie jej to niemal frajda. Mimo przypalonego sosu, wystarczyło umyć ją jak zwykle. Dotarłam więc go kolejnego atutu patelni Woll Szafir - utrzymanie czystości nie sprawia najmniejszych trudności, dodatkową zaletą jest też możliwość mycia naczynia w zmywarce.

patelnia tytanowa Woll test jajka

Poniedziałkowy poranek, pora śniadania. Wylana kawa, bieganina od żelazka do deski kuchennej i inne kwiatki, o których aż wstyd pisać – znacie to? A kojarzycie przesmażone na brzegach sadzone jajko i wciąż jeszcze surowe na środku? A spróbujcie oderwać je od tej marnej jakości patelni, która i tak już po miesiącu się odkształciła, przez co kręci się na palniku jak na karuzeli. Z patelnią tytanową taki scenariusz nie ma miejsca. Spójrzcie tylko na zdjęcie. Test jajka zdany na piątkę z plusem.

patelnia Szafir Woll karmelizowanie fig

Przyklejony karmel? Dla patelni tytanowej to pestka. Żadnego skrobania, czy odmaczania. Wystarczy umyć jak zwykle.

Kaczka smażona na patelni tytanowej Woll

na zdjęciu pierś kaczki z grzybami i gnocchi 

Wygląda na to, że patelnie tytanowe to idealne naczynia do każdej kuchni, niezależnie od rodzaju kuchenki sprawdzą się wyśmienicie. Często pytacie mnie, jaka patelnia indukcyjna jest godna polecenia - oto ona. Fakt, nie należą do najtańszych, ale jeśli zliczyć wydanych pieniędzy na „buble”, które nie spełniły naszych oczekiwań, to cena nie wydaje się już tak wygórowana. Taka patelnia to inwestycja na lata. Patelnie tytanowe Woll posiadają bowiem 25-letnią gwarancję na równość dna i 2-letnią na powłoki. Mnie to przekonuje. Zbliżają się święta – to dobra okazja, by podarować sobie lub komuś bliskiemu luksus gotowania w tych naczyniach.

Jeśli zdecydujecie się na zakup, zapraszam na stronę wyłącznego oficjalnego dystrybutora marki Woll Cookware w Polsce. Warto rozważyć zakup – tylko tu i teraz z kodem promocyjnym taniej o 15%!

***

8KOLORTECZY15 –15% zniżki na cały koszyk, kod ważny do 15.12.2017

***

To byłoby chyba na tyle, nie wiem czym jeszcze jest w stanie zaskoczyć mnie moja nowa patelnia, ale na ten moment jestem w niej zakochana po uszy. Potrawy, które wychodzą spod mojej ręki są jeszcze lepsze niż dotychczas i robię je jeszcze sprawniej i szybciej, a jak wiadomo nie od dziś, oszczędność czasu jest dla mnie na równi istotna, co jakość serwowanych dań.

naczynia Woll Szafir

To tyle od strony praktycznej. Od strony teoretycznej natomiast najlepszym znawcą tematu jest sam dystrybutor. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat technologii wytwarzania patelni tytanowych i tego, co siedzi w ich wnętrzu, czym charakteryzuje się stop SILUMIN i wiele innych ciekawostek, zachęcam do lektury materiału przygotowanego dla klientów DYSTRYBUTORA marki WOLL Cookware. Zapraszam!

patelnie Woll duszenie z góry

wpis sponsorowany

 

The following two tabs change content below.

Małgosia

Dołącz do grona czytelników na serwisach społecznościowych, by śledzić na bieżąco kolejne wpisy lub przejdź do dyskusji, pozostawiając komentarz. Śledzę je na bieżąco, choć nie zawsze mam możliwość udzielenia odpowiedzi od razu. - Komentarze zawierające linki mogą nie zostać opublikowane - Komentarze naruszające ogólnie przyjęte zasady netykiety oraz dobrego wychowania, mogą ulec moderacji lub zostać trwale usunięte.

5 przemyśleń na temat “Patelnie tytanowe WOLL, czyli jak zakochałam się w garnku”


  1. Pokrywka przy takich patelniach rzeczywiście się przydaje. Moja duża patelnia jej nie ma i muszę sobie radzić z papierem do pieczeni :)


  2. Pierwszy raz spotykam się z tym, aby mycie naczyń było frajdą :P Ale widzę, że patelnia jak najbardziej na plus! Pozdrawiam!

  3. ~codojedzenia pisze:

    Mam podobny garnek, głęboki idealny na do gotowania hinduskiego curry czy mięsnego gulaszu!

  4. ~marenubium pisze:

    Do duszenia doskonała:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>