Makaron z bekonem i pieczonym kalafiorem

0 Flares 0 Flares ×

Wyobraź sobie – otwierasz lodówkę i zastanawiasz się co tam znajdziesz. Jeśli jest w niej cokolwiek więcej niż światło, istnieje duże prawdopodobieństwo, że uda się złożyć z tego obiad. Jest adrenalinka – to swoisty rodzaj kuchennej przygody, a szybkie gotowanie to mój sposób na przetrwanie. Bieganina od rana, papierkowa robota, codzienne obowiązki, a teraz lipcowy, wakacyjny „nieogar” i nagle z szóstej rano robi się trzynasta, a w brzuchach zaczyna gwizdać z głodu. Tak przyzwyczaiłam się do tego rozkładu, że niemal nie pamiętam kiedy ostatnio stałam przy kuchni dłużej niż 15 minut. W zasadzie zupełnie mi tego nie brakuje i polecam każdemu ten sposób przygotowywania posiłków.  Jest to nie tylko dobra okazja do poznania nowych połączeń, ale też idealnie czyści lodówkę z zalegających zapasów.

Dokładnie tak jest w tym przepisie – wystarczyło znaleźć kawałek kalafiora, skrawek wędzonego boczku, resztkę parmezanu i już podstawa dania była gotowa, a co się nie zmarnowało,  to moje. Dla dodania smaku delikatnemu kalafiorowi, postanowiłam go upiec. Dzięki temu zabiegowi stał się bardziej wyrazisty, a smakowicie przyrumieniony, dodał całości nieco więcej koloru i struktury. Taki kalafior ma też zupełnie inną konsystencję niż ugotowany w wodzie, co według mnie świetnie sprawdza się w tym daniu.

makaron z boczkiem i pieczonym kalafiorem

zobacz-przepis-pod-nowym-adrsem

The following two tabs change content below.
Z powodu planowanego zamknięcia platformy blog.pl, Ósmy Kolor Tęczy - blog kulinarny został przeniesiony. Aby zobaczyć cały przepis i skomentować, przejdź pod nowy adres klikając w zamieszczone odnośniki. Dziękuję. Nowy adres - http://osmykolorteczy.pl

3 przemyślenia na temat “Makaron z bekonem i pieczonym kalafiorem”


  1. Jaki fajny obiad i nawet moje dzieci by go zjadły :D

    1. Małgosia pisze:

      Moim smakowało, to duży plus tego dania :)

  2. ~Gabi pisze:

    smacznie wyglada

Komentowanie wyłączaone