Papryka ramiro faszerowana bulgurem z soczewicą i chorizo

3 Flares 3 Flares ×

Końcówka lata obfituje w piękne papryki, a faszerowane to mój smak dzieciństwa. Moja mama robiła je znacznie częściej niż ja i bardzo je lubiłam, szczególnie te czerwone – słodkie i delikatne… mmm… Mnie takie nie wychodzą i pewnie dlatego tak rzadko je przygotowuję.

Kilka lat temu na rynku pojawiły się spiczaste papryki ramiro – nie było ich gdy byłam dzieckiem, a są pyszne. Jeszcze słodsze niż zwykłe i gotują się znacznie szybciej. Pięknie też wyglądają, prawda?

Klasyczny farsz do papryki mojej mamy to ryż i mielone mięso i nie śmiem go kwestionować, ale moja niepokorna dusza każe mi przekornie mieszać w garze, więc moja propozycja nadzienia to cytrynowy bulgur z soczewicą i chorizo. Jest pysznie, jest aromatycznie i niecodziennie. Połóżcie sadzone jajko z płynnym żółtkiem na każdej porcji, a danie będzie jeszcze smaczniejsze.

zobacz-przepis-pod-nowym-adrsem

The following two tabs change content below.
Z powodu planowanego zamknięcia platformy blog.pl, Ósmy Kolor Tęczy - blog kulinarny został przeniesiony. Aby zobaczyć cały przepis i skomentować, przejdź pod nowy adres klikając w zamieszczone odnośniki. Dziękuję. Nowy adres - http://osmykolorteczy.pl

3 przemyślenia na temat “Papryka ramiro faszerowana bulgurem z soczewicą i chorizo”

  1. ~Marta pisze:

    te zdjęcia tylko ochoty robią na takie dobre jedzonko !

  2. ~Oksa pisze:

    świetny jest ten przepis

Komentowanie wyłączaone