Rustykalne bułeczki z czarnymi porzeczkami

4 Flares 4 Flares ×

Wypieki drożdżowe to moja największa pasja ostatnich miesięcy. Najchętniej piekłabym tylko chleby, bułki i drożdżówki na tysiące sposobów i z najróżniejszymi dodatkami. I być może w końcu tak zrobię, bo wyrabianie drożdżowych ciast niesamowicie mnie odpręża i uspokaja. Nawet późną nocą, gdy wszyscy już śpią – czytając w miękkim fotelu ulubioną książkę, czekam aż chleb wypełni cały koszyk. Nieraz jego zapach unoszący się z rozgrzanego piekarnika budzi domowników.

Nie, to jeszcze nie pora na śniadanie… odpowiadam…

A czarne porzeczki to moje ulubione letnie owoce. Rzadko udaje mi się cokolwiek z nich piec. Zazwyczaj zjadam prosto z koszyczka. Tak budzą najwięcej przyjemnych wspomnień…

Ale te bułeczki koniecznie upiekę jeszcze raz. Może nie są równe, kształtne i błyszczące, ale to jest właśnie ich największy urok. Najlepiej odrywać po kawałku i rzucać niedbale na blachę, niech same nabiorą kształtu. Pachnące, poprzecinane czarnymi perełkami i sączącym się sokiem o niezbyt słodkim miąższu. Idealne do śniadania, z kubkiem aromatycznego kakao.

zobacz-przepis-pod-nowym-adrsem

The following two tabs change content below.
Z powodu planowanego zamknięcia platformy blog.pl, Ósmy Kolor Tęczy - blog kulinarny został przeniesiony. Aby zobaczyć cały przepis i skomentować, przejdź pod nowy adres klikając w zamieszczone odnośniki. Dziękuję. Nowy adres - http://osmykolorteczy.pl

4 przemyślenia na temat “Rustykalne bułeczki z czarnymi porzeczkami”


  1. Właśnie piję kawę – podeślij jedną taką bułeczkę :)

  2. ~Karmel-itka pisze:

    wyglądają wspaniale i podejrzewam, że równie dobrze smakują!

  3. ~Zosia pisze:

    wyglądają apetycznie !

  4. ~euphorie8 pisze:

    Zrobiłam! co prawda nie było w warzywniaku czarnych porzeczek to zastąpiłam rabarbarem – były wspaniałe <3

Komentowanie wyłączaone