Pieczona dorada z salsą ananasową

5 Flares Pin It Share 5 Facebook 0 Twitter 0 Google+ 0 Email -- LinkedIn 0 5 Flares ×

Dorada to pyszna ryba, którą bardzo łatwo i szybko się przygotowuje. Z powodzeniem można to zrobić zarówno na patelni, jak i w piekarniku, czy też na grillu. Teraz, gdy dni są coraz cieplejsze i chętnie spędzamy czas w plenerze, to naprawdę ważne. Salsę można przygotować wcześniej lub pokusić się o krojenie w polowych warunkach – takie rustykalne i niezbyt równe kawałeczki owoców są nawet wskazane. Nikt nie każe nam kroić ananasa w kostkę od linijki. To w końcu ma być danie domowe, a nie restauracyjne, chociaż smakiem zupełnie takim nie ustępuje.

Gorąco polecam zarówno w domu, jak i podczas majowych wypadów w nieznane.

Składniki:

(4 porcje)

  • 4 dorady (około 1,5kg łącznie)
  • 1/2 świeżego ananasa
  • 1 papryczka chili
  • 1 mała czerwona cebula ok 100g
  • 1 limonka
  • 2 łyżki posiekanej kolendry + kilka gałązek do dekoracji
  • 35ml oliwy dobrej jakości
  • 1/2 łyżeczki świeżo mielonego kolorowego pieprzu
  • 1/2 łyżeczki cukru (opcjonalnie)
  • sól do smaku

Przygotowanie krok po kroku:

  • Dorady umyj i oczyść dokładnie z łusek i wnętrzności. Osusz i natnij skórę w kilku miejscach.
  • Ananasa obierz i pokrój w drobną kostkę.
  • Cebulę i chili drobno posiekaj.
  • W misce wymieszaj ananasa, cebulę, posiekaną kolendrę i chili.
  • Dodaj skórkę otartą z limonki i sok z 1/2 owocu.
  • Skrop oliwą i dopraw do smaku solą, kolorowym pieprzem i cukrem. Odstaw.
  • Piekarnik rozgrzej do 220°C – grill.
  • Rybę ułóż na blasze do pieczenia. Oprósz solą, pieprzem i skrop sokiem z pozostałej połowy limonki i oliwą.
  • Piecz rybę po 10-12 minut z każdej strony pod rusztem do zarumienienia się skórki. Czas pieczenia może różnić się w zależności od wielkości ryby.
  • Podawaj z salsą udekorowane kolendrą.

Smacznego!

The following two tabs change content below.

Małgosia

Dołącz do grona czytelników na serwisach społecznościowych, by śledzić na bieżąco kolejne wpisy lub przejdź do dyskusji, pozostawiając komentarz. Śledzę je na bieżąco, choć nie zawsze mam możliwość udzielenia odpowiedzi od razu. - Komentarze zawierające linki mogą nie zostać opublikowane - Komentarze naruszające ogólnie przyjęte zasady netykiety oraz dobrego wychowania, mogą ulec moderacji lub zostać trwale usunięte.

Ostatnie wpisy Małgosia (zobacz wszystkie)

2 przemyślenia na temat “Pieczona dorada z salsą ananasową”


  1. Powiem tak, składniki mi odpowiadają. Przepis według tej receptury będzie piekną przystawką, ponieważ jest to danie na zimno. Wyobraziłam sobie wyfiletowaną rybę, czyste filety z dodatkiem tej salsy. Pszenny chleb, zimne białe wino. Na 4 osoby zrobiłabym 1 doradę, ponieważ ilość przystawek to minimum 2. Bez trudu dobrałabym coś w klimacie. W ten jednak sposób dochodzimy do dania restaracyjnego, czego chciałaś uniknąć lub do dania okolicznościowego. Jesli ma być domowo- główny posiłek, to trzaby tego ananasa wpakować na patelnię wraz z resztą składników oraz rybką. Małgosia, nie bój się- wyjdzie. Zbudujesz piekny sosik, który dodasz do filetów. Subkiektywna opinia i w dobrej wierze, bo jestem pies na ryby. Dziekuję za inspirację :D

    Pozdrawiam serdecznie
    Kasia

    1. Małgosia pisze:

      Ależ to nie jest danie na zimno! Pieczona ryba jest najlepsza jak najbardziej bezpośrednio po przygotowaniu, a salsa nie jest w stanie w pełni ochłodzić mięsa. Jestem niereformowalną zwolenniczką pieczenia ryb w całości, jeśli tylko okoliczności na to pozwalają. Są wówczas o wiele smaczniejsze i bardziej soczyste. Co do wielkości porcji, 1 dorada na 4 osoby to zdecydowanie zbyt mało w mojej opinii. Być może, gdyby potraktować danie, jako jedną z kilku przekąsek (na klasyczną przystawkę zaproponowałabym raczej 1 rybę na dwie osoby), ale nie taki jest zamysł tego dania. Ma być prosto i świeżo, a jeśli ktoś woli rybę filetowaną, proszę bardzo – zawsze powtarzam, że przepis powinien być inspiracją i dawać możliwości modyfikacji wg własnych potrzeb i upodobań.
      Ananasa oczywiście można poddać obróbce cieplnej, ale uzyskamy w ten sposób chutney i chociaż będzie pyszny, będzie to już zupełnie inne danie, o zupełnie innym charakterze – może innym razem :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>