Domowe mleczko kokosowe (na dwa sposoby)

1 Flares Pin It Share 1 Facebook 0 Twitter 0 Google+ 0 Email -- LinkedIn 0 1 Flares ×

Mleko kokosowe bardzo często gości w mojej kuchni. Zazwyczaj jest to produkt gotowy, z puszki, bo tak jest wygodniej, poręczniej, szybciej. Niestety jednak skład takiego mleka bywa różny – coś za coś. Za przygotowanie domowej wersji takiego mleka zabierałam się od dawna. Być może z ciekawości, z chęci sprawdzenia, czy rzeczywiście efekt będzie zadowalający. Wydawało się to niemożliwe. A jednak…

Torebka śnieżnobiałych wiórków kokosowych wystarczyła, by po niedługim czasie i przy niewielkim nakładzie pracy móc cieszyć się niesamowitym w smaku i konsystencji mlekiem kokosowym.

Niektórzy z Was zapewne zastanawiają się, po co robić w domu coś, co można kupić gotowe. Odpowiedź jest prosta – domowe mleczko kokosowe to zdecydowanie prostszy produkt w składzie od tych puszkowanych, które niestety bywają pełne składników o trudno brzmiących nazwach. Jest też o wiele tańsze, a to powinno przekonać nawet największych sceptyków. Jeśli wciąż jeszcze nie udało mi się przekonać wszystkich, to mam jeszcze jednego asa w rękawie. Pozostałości wiórków po produkcji mleka kokosowego stanowią świetną bazę do przygotowania mąki kokosowej, a ta potrafi osiągać naprawdę wysokie ceny.

Skoro więc nic się nie marnuje, jest tanio, smacznie, zdrowo i nie trzeba się przy tym napracować, dlaczego tego  nie robić?!

Przygotowując mleko kokosowe wypróbowałam dwa proste przepisy. Pierwszy z nich daje gotowy produkt w nie więcej niż 10 minut. Mleko jest ciepłe, średnio tłuste, o wyraźnym smaku kokosa. Świetnie nadaje się do kawy, jako baza do przygotowania deserów, drinków i koktajli lub do bezpośredniego spożycia.

Drugi przepis wymaga nieco więcej czasu, ale o połowę mniej pracy. Wiórki wstępnie moczy się w wodzie przez kilka godzin przez co oddają więcej tłuszczu i smaku. Otrzymane mleko jest gęstsze, znacznie bardziej tłuste, o pełniejszym smaku kokosa. Nadaje się zarówno do kawy, deserów, jak też jako zabielacz do zup, czy lekkich sosów np tajskich. Ta wersja mimo czasu oczekiwania bardziej przypadła mi do gustu, ale oba mleka są na tyle dobre, by móc stosować je zamiennie w zależności od zapotrzebowania i czasu. Mleko, jak to mleko, nie nadaje się do długiego przygotowania, ale nadmiar z powodzeniem można zamrozić, ale ze względu na dość wysoką zawartość tłuszczu, nie polecam długiego przechowywania.

Wersja nr 1Składniki:

  • 200g wiórków kokosowych
  • 2 litry wody

Przygotowanie:

  • Wiórki kokosowe zalej 1 litrem wrzątku.
  • Miksuj w blenderze kielichowym przez kilka minut, a następnie odcedź przez gęste sito dokładnie odciskając cały płyn z wiórków.
  • Suche wiórki zalej resztą wrzątku i ponownie zmiksuj.
  • Ponownie odsącz powstały płyn i zmieszaj z poprzednim.
  • Gotowe mleko przelej do butelki lub słoja i przechowuj do 3 dni w lodówce.
  • Naturalnym zjawiskiem jest rozwarstwianie się mleka. Po dłuższym schłodzeniu może wytrącić się też stały tłuszcz, który roztapia się po podgrzaniu.

 

Wersja nr 2Składniki:

  • 200g wiórków kokosowych
  • 5 szklanek wody

Przygotowanie:

  • Wiórki zalej zimną przegotowaną lub mineralną wodą. Odstaw pod przykryciem na 3-4 godziny w chłodne miejsce.
  • Namoczone wiórki z wodą podgrzej. Powinny być mocno ciepłe, ale nie wrzące. Możesz to zrobić np w mikrofalówce.
  • Całość zmiksuj w blenderze kielichowym przez 4 minuty.
  • Odciśnij dokładnie mleko od wiórków.
  • Przechowuj i używaj j.w.

Smacznego!

The following two tabs change content below.

Małgosia

Dołącz do grona czytelników na serwisach społecznościowych, by śledzić na bieżąco kolejne wpisy lub przejdź do dyskusji, pozostawiając komentarz. Śledzę je na bieżąco, choć nie zawsze mam możliwość udzielenia odpowiedzi od razu. - Komentarze zawierające linki mogą nie zostać opublikowane - Komentarze naruszające ogólnie przyjęte zasady netykiety oraz dobrego wychowania, mogą ulec moderacji lub zostać trwale usunięte.

3 przemyślenia na temat “Domowe mleczko kokosowe (na dwa sposoby)”

  1. ~Karo pisze:

    Mam otwartą paczkę wiórków kokosowych i chyba już wiem, co z nimi zrobię :)


  2. Rzeczywiście robi się bardzo łatwo. A gdzie kupowałaś wiórki kokosowe? Czy to muszą być jakieś specjalne?

    1. Małgosia pisze:

      Miałam jakieś ekologiczne i generalnie ku takim się sklaniałabym też następnym razem. Wiórki, jak wiórki, tyle, że dobrze byłoby, gdyby były niesiarkowane.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>