Włoska tapenada z oliwek i anchois

9 Flares 9 Flares ×

Karnawał we włoskim stylu trwa w najlepsze. Wiele przepisów na pyszną zabawę podajecie w odpowiedzi na zadanie konkursowe, ale i ja mam dla Was ekspresową przekąskę. Sprawdza się zawsze i wszędzie, a co więcej, do jej przygotowania nie trzeba nic siekać, mieszać, ani gotować. Składniki do takiej tapenady zawsze mam w domu, więc wizyta głodnych przyjaciół mi nie straszna.

Do tapenady wystarczy tylko pieczywo, najlepiej włoska ciabatta. Jeśli jest świeża, wystarczy ją pokroić, jeśli pamięta nieco lepsze czasy, skropić oliwą i podpiec w piekarniku lub na patelni – nie ma nic lepszego od rumianej grzanki!

Jeśli natomiast brakło Wam akurat pieczywa w domu, tapenada sprawdzi się jako dodatek do świeżo ugotowanego spaghetti – pyszna i prosta kolacja.

W bardziej swojskim wydaniu polecam tapenadę na śniadanie, w towarzystwie jajka ugotowanego na miękko będzie smakowała pysznie.

zobacz-przepis-pod-nowym-adrsem

The following two tabs change content below.
Z powodu planowanego zamknięcia platformy blog.pl, Ósmy Kolor Tęczy - blog kulinarny został przeniesiony. Aby zobaczyć cały przepis i skomentować, przejdź pod nowy adres klikając w zamieszczone odnośniki. Dziękuję. Nowy adres - http://osmykolorteczy.pl

6 przemyśleń na temat “Włoska tapenada z oliwek i anchois”

  1. ~AnnaM pisze:

    Dziękuję za inspirację! Spróbuję przed szybką imprezą :)

  2. ~ja pisze:

    ech nie mam blendera…

    1. Małgosia pisze:

      Zawsze można wszystko posiekać ręcznie. Taka siekana tapenada ma swoje plusy – wyjątkową i niepowtarzalną konsystencję :)


  3. Pysznie Małgosiu, a jakiej musztardy użyłaś konkretnie?

    pozdrawiam

  4. Zanna pisze:

    Ostatnio przekonałam się do poznawania nowych smaków. A od niedawna mam blisko do Lidla, także chyba już wiem co jutro na obiad. Opcja ze spaghetti wygląda kusząco. Dzięki:)

  5. ~Ada pisze:

    Bardzo dobrze wyglądający posiłek, na pewno spróbuje ;)

Komentowanie wyłączaone