Drożdżowe rogaliki z jabłkami

19 Flares 19 Flares ×

Jeszcze nie do końca jestem gotowa na jabłkowe wypieki. Gdzieś jeszcze podświadomie trzymam się kurczowo lata, nie dopuszczając do siebie myśli, że przepisy na ciasta z jagodami i malinami trzeba odłożyć w kąt, do kolejnego sezonu. Są jeszcze śliwki, które pomagają oswoić się ze zmianą pory roku, ale powoli jednak czuję po kościach, że ochota na porządny kawałek ciepłej szarlotki jest blisko. A jabłka rumienią się w koszyku. To jedne z tych owoców, których niemal nigdy nie brakuje w moim domu.

A rogaliki mogły być z czekoladą, albo właśnie z jabłkami. Jako, że piekłam je z przeznaczeniem na drugie śniadanie do szkoły, zależało mi, aby zawierały choć niewielki owocowy akcent. I tak powstały. Lekko słodkie, maślane, mięciutkie i puszyste, z jabłkowym serduszkiem. Po prostu pyszne, a porcja chociaż pokaźna, zniknęła w mgnieniu oka.

zobacz-przepis-pod-nowym-adrsem

The following two tabs change content below.
Z powodu planowanego zamknięcia platformy blog.pl, Ósmy Kolor Tęczy - blog kulinarny został przeniesiony. Aby zobaczyć cały przepis i skomentować, przejdź pod nowy adres klikając w zamieszczone odnośniki. Dziękuję. Nowy adres - http://osmykolorteczy.pl

11 przemyśleń na temat “Drożdżowe rogaliki z jabłkami”


  1. Cudowne rogaliki :) Z jabłkami uwielbiam :)


  2. Jak pięknie uformowane i wyrośnięte!

    1. Małgosia pisze:

      Praca z dobrze wyrobionym drożdżowym ciastem to sama przyjemność :)

  3. ~prokultura pisze:

    A ja mam już dość malin :) z niecierpliwością czekam na sezon na ciasta ze śliwkami w z jabłkami właśnie :)

  4. ~gin pisze:

    Cudownie pulchniutkie!
    Mnie już jesień dopadła…

  5. edzialeg pisze:

    Wygladaja smakowicie :)

    1. Małgosia pisze:

      Zachęcam do upieczenia :)

  6. ~Milka pisze:

    Przyznam szczerze, że boję się ciasta drożdżowego. Piekłam je raz, kilka lat temu i nie wyszło. Nie upiekło się, a miała to być pyszna rolada makowa na święta. Może już czas, bym spróbowała swoich sił ponownie? Twoje rogaliki tak się do mnie uśmiechają ze zdjęć. A jabłka też w tym roku u mnie obrodziły, poza tym lubię jesień, więc nie przerażają mnie ciasta z jabłkami, więc… chyba spróbuję.

    1. Małgosia pisze:

      Ciasta drożdżowe lubią swój utarty schemat wyrabiania i wyrastania, a następnie pieczenia. Jeśli wszystkie etapy zostaną dobrze wykonane, nie ma szans, żeby się nie udało. Przede wszystkim dobre wyrobienie ciasta, następnie odpowiednie wyrośnięcie – nie za mało, ale też nie za dużo. Pieczenie to już wówczas tylko formalność. Mam nadzieję, że rogaliki się udadzą :)

  7. ~Maja pisze:

    Pycha :) Jakoś wcześniej nie pomyślałam, żeby rogaliki nafaszerować tartym jabłkiem. Spróbowałam, zrobiłam górę rogalików na biwak zuchowy. I zanim trafiły do małych brzuszków dorwała się do nich kadra i dzieciom pożarła ;) Podobno baaardzo smakowały ;)

    1. Małgosia pisze:

      A to żarłoczna kadra :) A tak na poważnie, to na zdrowie im, szkoda tylko, że zuchom się nie dostało.

Komentowanie wyłączaone