Babka adwokatowa

4 Flares Pin It Share 4 Facebook 0 Twitter 0 Google+ 0 Email -- LinkedIn 0 4 Flares ×

 

Są takie dni, że pomysłów na ciasta jest tyle, że gdyby móc upiec je wszystkie, nie starczyłoby głów do ich zjedzenia. Tak więc pomysły leżakują całymi tygodniami czekając na realizację. Bywa i tak, że giną we wciąż rosnącej stercie gromadzonych przepisów. Tak też było z babką adwokatową. Miałam upiec ją już przed nowym rokiem i zeszło mi do samej Wielkanocy.  I tak zgodnie ze starym polskim przysłowiem, odwlekło się, ale nie uciekło…

A że nie uciekło, to naprawdę nieźle się składa, bo babka okazała się najlepszą pozycją podczas świąt. Prosta i nieskomplikowana, za to w smaku niesamowicie bogata, delikatna, puszysta, wręcz rozpływająca się w ustach. Po tak łatwym przepisie nie spodziewałam się wielkich fajerwerków – byłam bardzo pozytywnie zaskoczona.

Moja babka adwokatowa ma jeszcze jedną dużą zaletę – naprawdę długo utrzymuje świeżość. Dzięki swojej wilgotnej strukturze jeszcze po świętach była w naprawdę niezłej kondycji i można było zjeść ją do ostatniego kawałeczka ze smakiem.

Przepraszam za drobne utrudnienia.

Przepraszam za drobne utrudnienia.

The following two tabs change content below.
Z powodu planowanego zamknięcia platformy blog.pl, Ósmy Kolor Tęczy - blog kulinarny został przeniesiony. Aby zobaczyć cały przepis i skomentować, przejdź pod nowy adres klikając w zamieszczone odnośniki. Dziękuję. Nowy adres - http://osmykolorteczy.pl

Ostatnie wpisy Małgosia (zobacz wszystkie)

14 przemyśleń na temat “Babka adwokatowa”

  1. ~smak i uczucie pisze:

    Piękna puszysta baba :)

  2. ~Maja x pisze:

    Takiej babki jeszcze nie jadlam, przepis dobrze wytlumaczony, zrobie ja na 100%, dzieki za przepis :-)

  3. ~jasia pisze:

    babkę z adwokatem robię od lat i zawsze znika błyskawicznie. Ja żółtka dodaje do wystudzonej masy i dopiero odlewam pół szklanki do polewy. dobrze też troszkę ponacinać babkę wtedy polewa dociera głębiej do ciasta i w tedy dopiero jest pycha.Polecam.

  4. ~amaranthrose pisze:

    Wygląda bardzo apetycznie:)

  5. ~Buster pisze:

    Zrobię ją, również ze względu na zawarty adwokat :D

    1. Małgosia pisze:

      Koniecznie! :)


  6. Hej Małgosiu! A czy masz przepisy na wypieki bezglutenowe? Pozdrawiam!

    1. Małgosia pisze:

      Nigdy dotąd na większą skalę nie interesowałam się dietą bezglutenową. Być może wkrótce pojawi się na blogu taka kategoria.


      1. Dziękuję bardzo za odpowiedź. Kto pyta nie błądzi :) A przede wszystkim sygnalizuję zainteresowanie ;) Pozdrawiam

  7. ~karmel-itka pisze:

    ależ ona cudownie się prezentuje! wygląda na niebywale delikatną i puszystą.

  8. mojelpmiches pisze:

    Ciekawe ile to ma KCAL hahhaa :p I się dziwić że brzuchy rosną ;)
    Jak to mówią smak smakiem brzuch brzuchem ^^ :)

    1. Małgosia pisze:

      Ta babka nie należy do szczególnie niskokalorycznych, ale nikt nie każe zjeść całej babki jednej osobie. Czasami ludzie pozwalają sobie na znacznie więcej niż kawałek babki adwokatowej…

  9. ~Monika pisze:

    Babka z adwokatem – bardzo interesujące ;) Aż czuję jej zapach po mojej stronie monitora :P
    Muszę spojrzeć jutro do barku czy adwokat się uchował jeszcze i jutro bym przystąpiła do dzieła bo nic do niedzielnej kawki dziś nie upiekłam. A czy w razie czego, mogę jednorazowo użyć jakiegoś likieru czy to kwestia tych jaj w adwokacie? pozdrawiam cieplutko

    1. Małgosia pisze:

      Na innym likierze nie wyjdzie.

Komentowanie wyłączaone