Tort jogurtowy z pomarańczą i persymoną.

47 Flares 47 Flares ×

 

Ten torcik już od dawna był na mojej liście. Skorzystałam z sezonu na przepiękne persymony (kaki) i upiekłam. Prezentują się wyśmienicie, a choć same w sobie nie mają wyrazistego smaku, w tym cieście sprawdziły się świetnie. Jako bazę wykorzystałam wilgotne, ciężkie kakaowe ciasto przypominające brownie. Nie wymaga dodatkowego nawilżania i świetnie utrzymuje dużą ilość kremu. Jest wyraziste i niezbyt słodkie w smaku, bardzo dobrze komponuje się z słodką persymoną i intensywnie pomarańczowym kremem jogurtowym. Aby urozmaicić smak i dodać tortowi koloru, posypałam wierzch krwistoczerwonym granatem, co okazało się świetnym pomysłem. Kwaskowe ziarna granatu idealnie uzupełniły gamę smaku.

Całość świetnie się prezentuje i bardzo dobrze utrzymuje się nawet do kilku dni nie zmieniając kształtu, konsystencji ani wyglądu. Jedynie górną dekorację warto przygotować w dniu podania.

Mam przeczucie, że zamknęłam w tym torcie wszystko, co do szczęścia o tej porze roku mi potrzeba…

 

zobacz-przepis-pod-nowym-adrsem

The following two tabs change content below.
Z powodu planowanego zamknięcia platformy blog.pl, Ósmy Kolor Tęczy - blog kulinarny został przeniesiony. Aby zobaczyć cały przepis i skomentować, przejdź pod nowy adres klikając w zamieszczone odnośniki. Dziękuję. Nowy adres - http://osmykolorteczy.pl

23 przemyślenia na temat “Tort jogurtowy z pomarańczą i persymoną.”

  1. ~Łukasz pisze:

    Prezentuje się wprost oszałamiająco!! I jeszcze to kaki, które wprost uwielbiam :)


  2. Zapiera dech w piersiach. P.S. Fajna, stara tortownica :-).

    1. Małgosia pisze:

      Ja w sumie mam same stare tortownice ;) Ale ta jest moim najnowszym nabytkiem :D

    2. ~ugh pisze:

      Akurat tortownica jest tu najsłabszym punktem, bo to nie tortownica, tylko patera na owoce, na której ułożono blachę z ciastem.

      1. Małgosia pisze:

        W sumie prawidłowo, bo to nie patera, a tort ma być mocnym punktem. Pozdrawiam.

    3. ~Malineka pisze:

      Same smakołyki. I jak tu nie przytyć po takich pysznościach.

  3. ~amaranthrose pisze:

    Fantastyczny tort. Podziwiam!


  4. Wygląda obłędnie!!

  5. ~wedelka pisze:

    Cudownie się prezentuje :)

  6. ~Twój Raj pisze:

    Torcik wygląda z…. znakomicie, aż po prostu ślinka leci, brawo !!!!

  7. ~Angie pisze:

    Ile warstw, a jakie one równe! Pięknie się prezentuje: )


  8. Wow, piękny!!! Tak liczę i liczę i doliczyłam się aż 10 warstw!!!

    1. Małgosia pisze:

      Jeśli liczyć owoce, to jakoś tak będzie :) Wstępnie miała być jeszcze jedna, ale nie zmieściła się w tortownicy ;)
      Dziękuję!

  9. ~Feerum pisze:

    Niesamowita fuzja smaków, zamierzamy wypróbować ten przepis na naszej imprezie integracyjnej!!!

    Pozdrawiamy
    Feerum

  10. ~gin pisze:

    Cudowny, pięknie wyglądają te wszystkie warstwy :)


  11. Cudowny tort! Piękne kolory! :)


  12. Wygląda przepięknie. Aż ślinka cieknie. Koniecznie muszę go upiec. Blog oczywiście dodaje do ulubionych. Pozdrawiam.


  13. Drugi raz dzisiaj natykam się na owoce persymony… Wyglądają obłędnie :) Czy taki owoc wystarczy tylko obrać i pokroić? Czy są tam jakieś pestki/ogryzki..?
    A swoją drogą gratuluję talentu. Cały tort wyszedł cudnie i bajkowo :)

    1. Małgosia pisze:

      Wystarczy obrać i pokroić. W środku nie ma pestek.


  14. Muszę się przyznać, choć jest mi wstyd…że wpis zainteresował mnie, gdyż nigdy nie słyszałam o persymonie. Nawet nie wiem gdzie mogłabym kupić ten owoc. Ale kiedy już znajdę, na pewno zmierzą się z upieczeniem tego tortu, gdyż ostatnio odkryłam w sobie ogromny talent do pieczenia. Coś czuję, że nie będzie taki piękny jak Twój, ale będę robiła wszystko co w mojej mocy :)

    1. Małgosia pisze:

      Persymony dostępne są obecnie w większości większych sklepów. najczęściej występują pod nazwą kaki.

  15. ~Maja pisze:

    Kolejne podejście, już chyba piąte. Tort idealny dla małych i dużych wojowników ;) U nas został określony tortem prawdziwego żołnierza ;)

Komentowanie wyłączaone