Ziemniaczane gnocchi z sosem ze świeżych pomidorów.

2 Flares Pin It Share 2 Facebook 0 Twitter 0 Google+ 0 Email -- LinkedIn 0 2 Flares ×

 

 

Już przyzwyczaiłam się do aktywnie spędzanych weekendów. Coraz mniej ubolewam nad brakiem możliwości pobuszowania po kuchni. Staram się tak poukładać wszystkie obowiązki, by mimo wszystko po powrocie do domu rodzina w kilka chwil mogła posilić się domowym obiadem. Latem, gdy mamy ułatwiony dostęp do warzyw i owoców, a ich ceny są znacznie niższe, sprawa jest dość prosta. Najłatwiej bowiem przygotować posiłek na ich bazie. Nie wymagają długiego krojenia, obierania, ani też obróbki.
Gnocchi – włoska odmiana naszych rodzimych kopytek. Mają nieco delikatniejszą konsystencję, są mniejsze i mają inny kształt. Świetnie komponują się z prostymi i świeżymi sosami na bazie sezonowych warzyw. Wymagają wprawdzie nieco zachodu z powodu konieczności wcześniejszego ugotowania ziemniaków, ale tę czynność możemy wykonać nawet dzień wcześniej lub wykorzystać ziemniaki, które zostały nam z poprzedniego obiadu. Ten ostatni przykład to świetny sposób na wykorzystanie tzw. resztek, a przecież nikt z nas nie lubi wyrzucać jedzenia.

A sos… Sos to już kwestia naszej wyobraźni. U nas najlepiej sprawdza się szybki sos na bazie świeżych i pachnących pomidorów. Teraz, gdy są najsmaczniejsze warto nacieszyć się ich smakiem. Sos jest aromatyczny, gęsty, z kawałkami warzyw i ziół. Nie wymaga dosładzania cukrem, ani dodawania koncentratu pomidorowego. Pyszny sam w sobie i gotowy w kilka chwil. Stanowi świetną bazę nie tylko do gnocchi, ale też do wszelkich dań makaronowych.

Moje dzieci go uwielbiają właśnie w takiej formie, a dla niejadków proponuję zmiksować warzywa, by powstała gładka masa, która w pewnością ułatwi przemycenie warzyw do ich codziennej diety.

 

 

Składniki:

  • 1kg ziemniaków
  • 1 jajko
  • około 150g mąki pszennej (w zależności od odmiany ziemniaków ilość mąki może się różnić)
  • 1 kg pomidorów (lub 2 puszki pomidorów bez skórki)
  • 1 dość duża cebula
  • 2-4 ząbków czosnku
  • kawałek ostrej papryczki chili (opcjonalnie)
  • 2-3 łyżki oliwy
  • kilka gałązek świeżej bazylii
  • sól morska do smaku
  • pieprz
  • parmezan do posypania gotowego dania (opcjonalnie)

Przygotowanie krok po kroku:

  • Ziemniaki obierz i ugotuj w osolonej wodzie do miękkości. Pamiętaj! Ziemniaki zalewamy zawsze zimną wodą.
  • Jeszcze gorące ziemniaki rozgnieć tłuczkiem na pure lub przeciśnij przez praskę. Nie powinny mieć grudek. Ostudź.
  • Do zimnego pure ziemniaczanego dodaj jako i mąkę pszenną i zagnieć ręcznie gładkie ciasto. Powinno być dość miękkie, klejące się do dłoni, ale nie rozpływające się, ani też zbyt twarde.
  • Przełóż ciasto na oprószoną mąką stolnicę. Odrywaj po fragmencie i ręką formuj dość cienkie wałeczki (na kopytka są zazwyczaj większe).
  • Oprószonym mąką nożem krój wałek na kawałki o szerokości porównywalnej do grubości. Za pomocą widelca uformuj gnocchi (lekko rozpłaszcz lub przeciągnij widelcem po stolnicy w taki sposób, by „wzorek” powstał dookoła. Możesz też użyć specjalnej deski do formowania gnocchi lub zwyczajnie palcem zrobić dołek w każdej kluseczce. Każdy sposób będzie dobry.
  • Do gotującej się osolonej wody wlej odrobinę oliwy. Wrzucaj gnocchi i delikatnie zamieszaj.
  • Gotuj 1-2 minuty od chwili wypłynięcia. Nie powinny gotować się zbyt intensywnie, gdyż rozgotowane są kleiste i się rozpadają.
  • Odcedź i lekko skrop oliwą, by się nie posklejały.
  • Pomidory pokrój na cząstki lub w kostkę. Możesz usunąć z nich skórkę.
  • Cebulę i czosnek posiekaj w kostkę.
  • Chili drobno pokrój.
  • Na patelni rozgrzej oliwę. Dodaj cebulę i ją zeszklij.
  • Następnie dodaj czosnek i chili i chwilę podsmaż  nie rumieniąc.
  • Dodaj pomidory i smaż kilka minut aż sos zgęstnieje i nabierze intensywnego koloru.
  • Dopraw do smaku solą morską i pieprzem.
  • Listki bazylii posiekaj i dodaj do sosu. Od razu zdejmij z ognia.
  • Do sosu dodaj ugotowane gnocchi i wymieszaj.
  • Podawaj od razu posypane bazylią i ewentualnie startym parmezanem.

Smacznego!

The following two tabs change content below.

Małgosia

Dołącz do grona czytelników na serwisach społecznościowych, by śledzić na bieżąco kolejne wpisy lub przejdź do dyskusji, pozostawiając komentarz. Śledzę je na bieżąco, choć nie zawsze mam możliwość udzielenia odpowiedzi od razu. - Komentarze zawierające linki mogą nie zostać opublikowane - Komentarze naruszające ogólnie przyjęte zasady netykiety oraz dobrego wychowania, mogą ulec moderacji lub zostać trwale usunięte.

Ostatnie wpisy Małgosia (zobacz wszystkie)

13 przemyśleń na temat “Ziemniaczane gnocchi z sosem ze świeżych pomidorów.”

  1. ~Lena pisze:

    Szalenie kuszące danie :)

  2. ~Sylwia pisze:

    omnomnomnom! Dopiero wróciłam z Włoch, ale gnocchi już mi brak! Są przepyszne :)

  3. ~Angie pisze:

    Piękne kolory na talerzu: ))

  4. ~Izabela pisze:

    O jejuśku jakie pyszności…uwielbiam gnocchi,a te na zdjęciu są tak apetyczne, że zaczynam być głodna…serdecznie pozdrawiam Iza

  5. ~Tomek55 pisze:

    Nie wiem jak to robisz, że na wszystkich zdjęciach te dania wyglądaja tak efektownie. Ja jak fotografuję nawet coś wykwintnego to i tak wygląda banalnie.

    1. Małgosia pisze:

      Ja też nie wiem ;)

  6. ~gin pisze:

    Mmm, takie to bym mogła jeść i jeść :)

    1. Małgosia pisze:

      Ja też, ale nie wiem co później powiedziałaby moja waga ;)

  7. ~Mela pisze:

    witam, bardzo podobają mi się Twoje przepisy i wiele już wykorzystałam, ale dlaczego piszesz że ziemniaki wkładać do zimnej wody. Mnie zawsze uczono aby wkładać je do wrzącej wody wtedy wszystko co dobre pozostanie w jego środku, czyli w ziemniaku.

    1. Małgosia pisze:

      Tak zostałam nauczona. Ziemniaki i generalnie wszystkie inne warzywa korzeniowe gotuje się od zimnej wody. Nagrzewają się wówczas i gotują bardziej równomiernie i w następstwie tego szybciej. Było jeszcze jedno bardzo mądre wytłumaczenie tego, ale za żadne skarby nie mogę sobie już tego przypomnieć ;) Wiem, że to co rośnie pod ziemią gotujemy wkładając do zimnej wody, a to co nad ziemią – do wrzątku.

  8. ~Sylwia pisze:

    To coś dla mnie. Oby mi wyszły!

  9. ~pastaio pisze:

    Nie ma co się rozpisywać danie po prostu pyszne. Przyrządzam je przynajmniej 2 razy w miesiącu i nadal nie mogę się nim „nacieszyć” :)

  10. ~karczma pisze:

    Naprawdę gotujesz pysności! Aż slinka cieknie na te Twoje dania. Mnie tak smacznie nie wychodzi ale z przepisu skorzystałem chętnie. Dziekuję!:-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>