Jogurtowe bułeczki z czereśniami.

6 Flares Pin It Share 6 Facebook 0 Twitter 0 Google+ 0 Email -- LinkedIn 0 6 Flares ×

Mogłabym teraz usiąść i pisać długo, że czereśnie świetnie oczyszczają nasze organizmy, że są szalenie zdrowe i mają wiele witamin, ale… No właśnie, ale ja niezupełnie znam się na składzie chemicznym czereśni, a kopiowanie suchych wiadomości z encyklopedii zupełnie mnie nie kręci. Wiem natomiast, że je uwielbiam! Za pełen słodyczy smak, elektryzujący, intensywny kolor i szerokie zastosowanie. Ubóstwiam je też za to, że dostępne są tylko latem, to dlatego wydają się być tak cenne.

Kocham zwyczajne kompoty czereśniowe, których zapas moja mama zawsze miała w spiżarni, uwielbiam konfiturę i frużelinę. Ale chyba najbardziej lubię je prosto z miseczki. Szczególnie te krwisto czerwone, z jasnym środkiem. Ot tak, po prostu, te zostały stworzone właśnie dla mnie.
Gdy dzisiaj z córką podjadałyśmy je z apetytem, wpadłam na pomysł, by upiec puszyste bułeczki nadziewane owocami. Córka w tym czasie pluła pestkami prosto na trawę, mając przy tym nie lada uciechę. Udawałam, że tego nie widzę, co cieszyło ją jeszcze bardziej…
Może za kilka lat wyrośnie tam małe drzewko czereśniowe. Tak na pamiątkę tego dnia i tych jogurtowych bułeczek z czereśniami…

Przepraszam za drobne utrudnienia.

Przepraszam za drobne utrudnienia.

The following two tabs change content below.
Z powodu planowanego zamknięcia platformy blog.pl, Ósmy Kolor Tęczy - blog kulinarny został przeniesiony. Aby zobaczyć cały przepis i skomentować, przejdź pod nowy adres klikając w zamieszczone odnośniki. Dziękuję. Nowy adres - http://osmykolorteczy.pl

Ostatnie wpisy Małgosia (zobacz wszystkie)

20 przemyśleń na temat “Jogurtowe bułeczki z czereśniami.”

  1. ~Tomek pisze:

    Wygląda pysznie, muszę spróbować.

  2. ~Justyna pisze:

    Cudowne! I przepis „krok po kroku” sprawia, że nie wydaje się to aż tak skomplikowane, jak pomyślałam na pierwszy rzut oka:)

  3. ~Wiola pisze:

    wyglądają pysznie , tyle tylko, że ja muszę zrobić 3 :)

    1. Małgosia pisze:

      Wiolunia, zrób z podwójnej porcji i upiecz na dużej, prostokątnej blaszce. Powinno wystarczyć na podwieczorek :)

  4. ~Kasia pisze:

    takie pytanie: jogurt 200g czy ml??? bo moje czereśnie już by chciały być w tej bułeczce :D

    1. Małgosia pisze:

      200g

  5. ~Krzysztof pisze:

    Pysznie wygląda :)

  6. ~Piotr pisze:

    Czy oby na pewno 7g drożdży?

    1. Malgosia pisze:

      Tak, drożdży instant. Jedno opakowanie.

  7. ~Misia pisze:

    Wyglądają świetnie :)

  8. ~Automator pisze:

    Wygląda znakomicie. Na pewno świetnie smakuje.


  9. Ale puszyste! Wygladaja przecudnie!

  10. ~Jola55 pisze:

    W jakiej temperaturze się je piecze?

    1. Małgosia pisze:

      180 stopni.

      1. ~Jola55 pisze:

        tak piekłam,ale klapa na calego,wyszedł mi kompletny zakalec,nie wiem dlaczego?

        1. Małgosia pisze:

          Zakładam, że problem nie leży w świeżości produktów, a ciasto zostało prawidłowo wyrobione i wystarczająco wyrosło. Sytuacja nie powinna mieć miejsca. Być może jednak się nie dopiekło? Właściwości grzejne piekarników bywają różne dlatego czas pieczenia podany w przepisach należy traktować orientacyjnie.

          1. ~Jola55 pisze:

            te drożdże w takiej ilości tylko na tyle mąki,to było dla mnie troszkę dziwne,ale zrobiłam wszystko w-g przepisu,po 1h wyrastania,nie wyrosło nic, dosypałam więc mąki by było gęściejsze,po następnej 1h wyrastania,dopiero ruszyło,ale cóż…. zakalec wyszedł mi „piękny”… nie wiem czy się odważę spróbować ponownie,zraziłam się,chociaż te bułeczki na zdjęciu,wyglądają przepięknie :)

          2. Małgosia pisze:

            Jeżeli jogurt nie był prosto z lodówki ciasto powinno ładnie rosnąć na tej ilości drożdży. Drożdże suche/instant wystarczają nawet na 0,5kg mąki i takich też użyłam w tym przepisie. Tu są inne proporcje że względu na użycie jogurtu. W przypadku użycia drożdży świeżych ilość należy podwoić, a nawet pokroić i wcześniej przygotować rozczyn.
            Bardzo mi przykro, że bułeczki nie wyszły, ale za przepis jestem pewna. Nie raz już z niego piekłam i nie przytrafiła mi się żadna wpadka.

  11. ~Jola55 pisze:

    bułeczki piekłam przed południem,a jogurt wyjęłam z lodówki dnia poprzedniego już wieczorem, trudno,nie dam za wygraną i jeszcze raz kiedyś zrobię następne podejście :) pozdrawiam :)

  12. ~Marta pisze:

    Witam świetne połaczenie nam tu przedstawiasz. Ja osobiście uwielbiam i jogurty i czereśnie. Więc dla mnie jak znalazł, na udany podwieczorek lub po ptrostu posiedzieć wieczorem przy jakimś fajnym filmie i zjeść sobie taki właśnie podwieczorek. Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w przyrządzaniu innych pysznych rzeczy.

Komentowanie wyłączaone