Ciasto migdałowe z agrestem i kruszonką.

181 Flares 181 Flares ×

Jeśli miałabym odpowiedzieć, który owoc najbardziej kojarzy mi się z dzieciństwem byłyby to czarne porzeczki, które moja babcia namiętnie sadziła w każdym kąciku ogrodu i pieczołowicie pielęgnowała i agrest rosnący na wysokich kolczastych krzaczkach. Ależ ja go wtedy nie lubiłam… Był kwaśny i jakiś taki nijaki. Długo nie potrafiłam docenić jego smaku. Najbardziej lubiłam wyciskać z niego ten galaretowaty miąższ pełen ciemnych pestek. I jeszcze te ostre kolce. Ileż ja razy się o nie pokaleczyłam. Wtedy wydawało mi się, że jest to najbardziej znienawidzona przeze mnie roślina.

Dopiero dobrych kilka lat później dopadłam tego samego krzaka. Jego stare, zdrewniałe gałązki wciąż najeżone ostrymi kolcami wydawały się prosić o oberwanie choć kilku napęczniałych, czerwonych owoców. Były mięsiste, miękkie i tak słodkie, że nie potrafiłam powstrzymać się przed zjedzeniem kolejnej „owłosionej” kuleczki. Nie mogłam pojąć jak przez te wszystkie lata udawało mi się przechodzić obojętnie obok takiego skarbu. Niestety były to ostatnie owoce, jakie wyrosły na tym wiekowym krzewie. Żadne inne później nie były już takie wyjątkowe.

Niemniej jednak zawsze, gdy kupuję agrest przypomina mi się ten krzaczek, podparty stalowym prętem i przewiązany skrawkiem czerwonego materiału. Zawsze miał więcej owoców niż swoich maleńkich listeczków.

A agrestu na targu z roku na rok jakby coraz mniej…

Przepraszam za drobne utrudnienia.

Przepraszam za drobne utrudnienia.

The following two tabs change content below.
Z powodu planowanego zamknięcia platformy blog.pl, Ósmy Kolor Tęczy - blog kulinarny został przeniesiony. Aby zobaczyć cały przepis i skomentować, przejdź pod nowy adres klikając w zamieszczone odnośniki. Dziękuję. Nowy adres - http://osmykolorteczy.pl

2 przemyślenia na temat “Ciasto migdałowe z agrestem i kruszonką.”

  1. ~gin pisze:

    Jeśli w końcu dorobię się ogrodu, będę tam miała przynajmniej jeden agrestowy krzaczek. Uwielbiam!
    A ciacho wygląda cudownie :)

  2. ~Kasia pisze:

    Witam :) teraz akurat jest sezon na agrest więc na pewno skorzystam z przepisu, w dodatku bardzo mi się podoba wykorzystanie migdałów , które po prostu uwielbiam :) Założę się, że ciasto smakuje tak samo jak wygląda czyli cudnie:) Pozdrawiam

Komentowanie wyłączaone