Pain d’epi – bagietka w kształcie kłosa pszenicy.

4 Flares Pin It Share 4 Facebook 0 Twitter 0 Google+ 0 Email -- LinkedIn 0 4 Flares ×

 

Gdybym znów zaczęła pisać jak lubię piec domowe pieczywo mogłoby okazać się, że piszę wciąż to samo. Historie o niesamowitym zapachu wydobywającym się z piekarnika, czy niebywale chrupiącej skórce i rozpływanie się na temat smaku rodem z dzieciństwa słyszał już chyba każdy. Na szczęście coraz więcej z nas docenia zalety samodzielnego pieczenia chleba w domu. Podczas gdy temperatury nas nie rozpieszczają, a za oknem wciąż pada, rozgrzanie piekarnika wydaje się być rewelacyjnym rozwiązaniem. Cały dom niemal od razu nabiera przytulnego ciepła, a zapach pieczonego chleba sprawia, że krople deszczu spływające po szybie przestają działać tak przygnębiająco i depresyjnie.

Chleb piekę w domu jeszcze z jednej przyczyny. Lubię eksperymentować, uwielbiam smakować specjałów z całego świata, a nie zawsze są one dostępne w mojej okolicy. Tak jest też z pain d’epi. Od dawna kusiło mnie, by upiec te bułeczki. Wyglądają tak zachęcająco, że nie można oderwać od nich oczu. Byłam ciekawa czy mnie, prostej dziewczynie uda się osiągnąć efekt kłosa.

Czy mi się udało, oceńcie sami.

Przepraszam za drobne utrudnienia.

Przepraszam za drobne utrudnienia.

The following two tabs change content below.
Z powodu planowanego zamknięcia platformy blog.pl, Ósmy Kolor Tęczy - blog kulinarny został przeniesiony. Aby zobaczyć cały przepis i skomentować, przejdź pod nowy adres klikając w zamieszczone odnośniki. Dziękuję. Nowy adres - http://osmykolorteczy.pl

Ostatnie wpisy Małgosia (zobacz wszystkie)

10 przemyśleń na temat “Pain d’epi – bagietka w kształcie kłosa pszenicy.”

  1. ~Maja pisze:

    piszesz:
    Drożdże wymieszaj z mąką, solą i cukrem.
    Stopniowo dodawaj MĄKĘ zagniatając ciasto. Następnie wyrabiaj je tak długo, aż stanie się gładkie i elastyczne.
    Chyba masz na myśli dodawanie wody, a nie mąki, tak?

    1. Małgosia pisze:

      Oczywiście, że należy dodawać wodę, pomyliłam się. Było późno i myślałam, jak wyglądałoby to w przypadku użycia maszynki do chleba no i wyszło, jak wyszło. Dziękuję za czujność :)

  2. ~Maja pisze:

    a ja dziękuję za przepisy :) Cynamonowe zawijaski stale goszczą na moim stole :) Ten przepis też na pewno wypróbuję :)

    1. Małgosia pisze:

      Aa, zawijaski to już niemal klasyka ;) Sama myślałam o nich dzisiaj :)

  3. ~Twój Raj pisze:

    Korzystam z bardzo podobnego przepisu i też wychodzi bardzo pysznie !!!

  4. ~Twój Raj pisze:

    Bułeczki wyglądają znakomicie i patrząc na przepis na pewno smakują tak samo !!!

  5. ~tableta pisze:

    Świetny pomysł i piękne zdjęcia – sama je robisz? Od dawna próbuję się przekonać do robienia chleba w domu ale muszę pomyśleć jak to zrobić logistycznie żeby nie stracić pół życia na piekarstwo ;)

    1. Małgosia pisze:

      Tak, wszystkie fotografie na blogu są mojego autorstwa. Dziękuję za miłe słowa, cieszę się, że Ci się podobają. Co do pieczenia chleba, uważaj, to mocno uzależniająca czynność :)

Komentowanie wyłączaone