„Kocie łby” z piankami marshmallow i żurawiną.

3 Flares 3 Flares ×

 

Prosty, czekoladowy deser nie wymagający pieczenia. Aromatyczna czekolada, chrupiące herbatniki, ciągnące pianki i przełamująca słodycz cierpka żurawina. Całość z wyglądu przypomina popularny blok czekoladowy o znacznie bogatszym smaku.

Weekendy bywają zdecydowanie zbyt krótkie. Nieważne, czy leżysz na kanapie, czy czytasz książkę, czy spędzasz czas poza domem. Zawsze mijają szybciej niż sam poniedziałek.

Przepraszam za drobne utrudnienia.

Przepraszam za drobne utrudnienia.

The following two tabs change content below.
Z powodu planowanego zamknięcia platformy blog.pl, Ósmy Kolor Tęczy - blog kulinarny został przeniesiony. Aby zobaczyć cały przepis i skomentować, przejdź pod nowy adres klikając w zamieszczone odnośniki. Dziękuję. Nowy adres - http://osmykolorteczy.pl

14 przemyśleń na temat “„Kocie łby” z piankami marshmallow i żurawiną.”

  1. ~Sylwia pisze:

    Przepis bardzo interesujący. Myślę, że szybko wypróbuję.

  2. ~flavors pisze:

    Mmm jak to apetycznie wygląda!

  3. ~gin pisze:

    Wygląda wspaniale, aż ślinka cieknie :)

  4. ~Majana pisze:

    Cudne! Zjadłoby się :)
    Pozdrowienia

  5. ~sezonowa pisze:

    Jadłam to parę dni temu u koleżanki – tylko w wersji bez masła, ona jeszcze w kąpieli wodnej mieszała czekoladę ze snickersami. To można robic na wiele wersji i upodobań – mozna dodać morele suszone, płatki crunchy – co kto lubi. To jest w sumie drogi przepis, ale warto go chociaż raz zrobić. Pychota

    1. Małgosia pisze:

      No tak, wersji może być wiele, ale każda jest równie smaczna.

  6. david987 pisze:

    Wygląda smakowicie! :)

  7. Teresa pisze:

    Fajny przepis, tylko na nazwa, a może ogłoś konkurs na nową? – uśmieszek zostawiam i pozdrawiam

    1. Małgosia pisze:

      Kocie łby-kostka brukowa to powszechnie używana nazwa dla tego deseru i prawdopodobnie odnosi się do nierównej powierzchni. Być może rzeczywiście jest nieco niefortunna, ale smak deseru to z pewnością wynagradza.
      Co do konkursu, to proszę obserwować profil na FB, planuję wprowadzić kilka zabaw z niespodziankami. :)

  8. ~ewcia pisze:

    mmm wygląda apetycznie:) koniecznie muszę spróbować

  9. ~Agnes pisze:

    Świetne zdjęcie, aż chce się spróbować. Już kiedyś to zrobiłam, ale niebyt mi smakowało. Ja wolę wersję z dodatkiem mlecznej czekolady. Jeśli interesujesz się kosmetologią, to zapraszam do mnie. Pozdrawiam
    http://agnieszka-wysocka.blog.onet.pl

    1. Małgosia pisze:

      My jesteśmy fanami gorzkiej czekolady dlatego tez do większości deserów takiej używam, ale z mleczną też może być :)
      W wolnej chwili z pewnością do Ciebie zajrzę. Pozdrawiam :)

  10. ~Katarzyna pisze:

    świetny pomysł szczególnie kiedy nie ma się piekarnika:) wszystko mi w tym deserku pasuje… i do tego te pianki! dla mnie bomba


  11. To tzw. blok? Tylko w wersji z piankami?
    Nie jadłem nigdy pianek w cieście, ale wszystko przede mną.

Komentowanie wyłączaone