Domowy majonez z całego jajka.

0 Flares Pin It Share 0 Facebook 0 Twitter 0 Google+ 0 Email -- LinkedIn 0 0 Flares ×

Puszysty, jasny i dużo lżejszy niż przygotowany z samych żółtek. Żaden z dostępnych w sklepach nie może się z nim równać. Ten przepis jeszcze nigdy mnie nie zawiódł, wystarczy tylko trzymać się kilku prostych zasad.

Takie pomysły rodzą się w chwilach totalnego lenistwa. Gdy w przyjemnie zapowiadający się niedzielny poranek prawie wszystko jest przygotowane do śniadania i okazuje się, że słoik z majonezem jest pusty, najprostszym rozwiązaniem jest zrobienie go własnoręcznie. Wszystko jest  w domu, wystarczy na kilka chwil zamienić kuchenną rózgę w czarodziejską różdżkę i nikt nie musi zrzucać wygodnej piżamy, by idąc do sklepu spotkać się z mroźnym porankiem w drzwiach.

zobacz-przepis-pod-nowym-adrsem

The following two tabs change content below.
Z powodu planowanego zamknięcia platformy blog.pl, Ósmy Kolor Tęczy - blog kulinarny został przeniesiony. Aby zobaczyć cały przepis i skomentować, przejdź pod nowy adres klikając w zamieszczone odnośniki. Dziękuję. Nowy adres - http://osmykolorteczy.pl

21 przemyśleń na temat “Domowy majonez z całego jajka.”


  1. Ja też używam całego jajka – jest fantastyczny, szczególnie lubię dodawać do niego bazylię

  2. ~Konrad pisze:

    Ciekawe. Nie sądziłem, że przygotowanie majonezu jest aż tak proste. Koniecznie muszę spróbować. A możesz rozwinąć dlaczego nie należy używać zimnych jajek i co by się stało gdybym takich użył?

    1. Małgosia pisze:

      Zbyt chłodne składniki to najczęstszy powód warzenia się majonezu.

  3. ~pizza nocą pisze:

    myślałem, że do przygotowania majonezu trzeba się więcej napracować ;-)

    1. Małgosia pisze:

      Ależ skąd :)


  4. No majonezu jeszcze nie próbowałem robić, ale trzeba się rozwijać :D

    1. Małgosia pisze:

      Spróbuj koniecznie :)

  5. ~Nigella pisze:

    Czy mogę użyć zamiast oleju oliwę z oliwek ?

    1. Małgosia pisze:

      Jak dla mnie, oliwa ma zbyt intensywny smak, który będzie dominował w gotowym majonezie, ale z technicznego punktu widzenia, pewnie się uda.

  6. ~Elżbieta pisze:

    Ja taki majonez robię od dawna, ale do smaku dodaję jeszcze szczyptę cukru. Zdarzyło mi się zrobić majonez z jajka wyjętego prosto z lodówki i wcale się nie zważył.

    1. Małgosia pisze:

      Oczywiście, że nie jest regułą, że majonez z zimnego jajka się nie uda, ale jest dużo większe prawdopodobieństwo.


  7. Cóż, autorka napisała: „Majonez nie lubi pośpiechu”. Nie wiem, czy to koniecznie jest prawda, bo ja mam wypróbowany przepis na majonez, który robi się (pomijając chłodzenie końcówki blendera i doprowadzanie składników do temp. pokojowej) dosłownie w pięć minut. Zaś w tych pięciu minutach samo ubijanie zajmuje maksimum minutę.
    Przepis na moim blogu.

    1. Małgosia pisze:

      Nie twierdzę, że brak pośpiechu musi wiązać się z długimi godzinami spędzonymi nad ucieraniem majonezu ;)


      1. Cóż, ja spędzam na miksowaniu mojej wersji majonezu minutę, a Tobie, licząc optymistycznie zajmie to osiem, a pesymistycznie aż dwanaście minut. Jak dla mnie więc różnica jest bardzo diametralna w kwestii pracochłonności.
        No, ale każdy robi tak, jak lubi.

        Tak zaś zupełnie na boku, to takie pytanie: Ile pieprzu dodajesz do swojego majonezu i jakiego rodzaju?

        1. Małgosia pisze:

          Sposobów na przygotowanie majonezu jest wiele. Dziękuję, za podzielenie się swoim.
          Co do pieprzu, do zwykłego majonezu dodaję biały, drobno mielony w niewielkiej ilości. Natomiast zdarza mi się eksperymentować z różnymi dodatkami, na przykład skórką otartą z cytryny, czosnkiem i wówczas dodaję czarny, jak zawsze do smaku i okoliczności.

  8. ~Ryszard pisze:

    No i salmonella gotowa!!!!
    Trzeba jajko najpierw sparzyć!!!!

  9. ~marek pisze:

    Ile czasu można taki majonez przechowywać w lodówce ?

    1. Małgosia pisze:

      Około 5 dni.

  10. ~nina pisze:

    jeszcze będzie smaczniejszy jak w połowie ucierania dodamy chlust wody gorącej i z przypraw magii w płynie. polecam.


    1. No nie wiem, czy faszerowanie majonezu glutaminianem sodu i innymi śmieciami zawartymi w magi jest rozsądne.

      1. ~Anulaa89 pisze:

        Yarpen – kolejny dowód, że glutaminian uzależnia – jak widać ehhh ja jak uświadomiłam sobie czym jest ta słynna nawet oryginalna maggi to przestałam jej używać, normalnie masakra…

Komentowanie wyłączaone