Domowy majonez z całego jajka.

2 Flares Pin It Share 0 Facebook 0 Twitter 0 Google+ 2 Email -- LinkedIn 0 2 Flares ×

Puszysty, jasny i dużo lżejszy niż przygotowany z samych żółtek. Żaden z dostępnych w sklepach nie może się z nim równać. Ten przepis jeszcze nigdy mnie nie zawiódł, wystarczy tylko trzymać się kilku prostych zasad.

Takie pomysły rodzą się w chwilach totalnego lenistwa. Gdy w przyjemnie zapowiadający się niedzielny poranek prawie wszystko jest przygotowane do śniadania i okazuje się, że słoik z majonezem jest pusty, najprostszym rozwiązaniem jest zrobienie go własnoręcznie. Wszystko jest  w domu, wystarczy na kilka chwil zamienić kuchenną rózgę w czarodziejską różdżkę i nikt nie musi zrzucać wygodnej piżamy, by idąc do sklepu spotkać się z mroźnym porankiem w drzwiach.

Pociągając ostatnie łyki aromatycznej kawy zastanawiam się dlaczego przygotowanie majonezu budzi tak wiele obaw. Czyżby producenci wiodących marek na rynku siali taką propagandę? W „orwellowskim” świecie byłoby to całkiem możliwe, w dobie internetu wierzę, że uda mi się choć po części obalić ten mit.

Składniki:

(ok. 375-400 ml)

  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka musztardy
  • 1/2 średniej cytryny lub 1 łyżeczka octu winnego
  • 1/4 łyżeczki soli
  • świeżo mielony pieprz
  • 250-350ml oleju
  • szczypta cukru

Przygotowanie krok po kroku:

  • Składniki wyjmuję wcześniej z lodówki, by ogrzały się do temperatury pokojowej, to ważne!
  • Jajko sparzam wrzątkiem przed użyciem!
  • Jajko wbijam do wysokiego naczynia. Dodaję musztardę, sok wyciśnięty z cytryny (można użyć 1 łyżeczki octu winnego, ale osobiście bardziej lubię cytrynę, jest delikatniejsza w smaku) oraz przyprawy. Całość ubijam przez około 2 minuty elektryczną trzepaczką na wysokich obrotach.
  • Następnie zmniejszam obroty do minimum i dolewam partiami olej nie przerywając ubijania. Za każdym razem ubijam przez około 1,5-2 minut i powtarzam tę czynność 4-5 razy, aż do wykorzystania całego tłuszczu. Całość powinna stać się gęsta, jasna i jednolita.
  • Gotowy majonez przekładam do słoiczka i przechowuję w dolnych partiach lodówki do tygodnia.
  • Jako, że nie lubię, gdy cokolwiek się marnuje, do gotowego majonezu dodaję czasami skórkę otartą z połowy cytryny, która zostaje po wyciśnięciu soku. Taki cytrynowy majonez świetnie pasuje do białego mięsa lub pieczonych ziemniaków.
  • Majonez nie lubi pośpiechu. Pamiętaj więc, by używać składników o zbliżonej do pokojowej temperatury i spokojnie ubijać do osiągnięcia odpowiedniej konsystencji.

Na skróty – tak najczęściej przygotowuję majonez:

  • Wszystkie składniki wlewam do wysokiego naczynia i miksuję do lekkiego spienienia.
  • Wąską strużką wlewam olej stale miksując na wolnych obrotach.
  • Ilość oleju zależy od konsystencji, jaką chcę uzyskać. Im więcej oleju, tym gęstszy majonez.
  • Majonez jest gotowy po wykorzystaniu całego przeznaczonego oleju lub w momencie uzyskania odpowiedniej gęstości.
  • Doprawiam do smaku w razie konieczności.

Smacznego!

The following two tabs change content below.

Małgosia

Spodobał Ci się przepis? Będzie mi miło jeśli udostępnisz go swoim znajomym lub pozostawisz komentarz. Możesz też dołączyć do grona czytelników na serwisach takich jak Facebook, Instagram, Twitter, czy Pinterest i śledzić na bieżąco kolejne wpisy.

21 przemyśleń na temat “Domowy majonez z całego jajka.”


  1. Ja też używam całego jajka – jest fantastyczny, szczególnie lubię dodawać do niego bazylię

  2. ~Konrad pisze:

    Ciekawe. Nie sądziłem, że przygotowanie majonezu jest aż tak proste. Koniecznie muszę spróbować. A możesz rozwinąć dlaczego nie należy używać zimnych jajek i co by się stało gdybym takich użył?

    1. Małgosia pisze:

      Zbyt chłodne składniki to najczęstszy powód warzenia się majonezu.

  3. ~pizza nocą pisze:

    myślałem, że do przygotowania majonezu trzeba się więcej napracować ;-)

    1. Małgosia pisze:

      Ależ skąd :)


  4. No majonezu jeszcze nie próbowałem robić, ale trzeba się rozwijać :D

    1. Małgosia pisze:

      Spróbuj koniecznie :)

  5. ~Nigella pisze:

    Czy mogę użyć zamiast oleju oliwę z oliwek ?

    1. Małgosia pisze:

      Jak dla mnie, oliwa ma zbyt intensywny smak, który będzie dominował w gotowym majonezie, ale z technicznego punktu widzenia, pewnie się uda.

  6. ~Elżbieta pisze:

    Ja taki majonez robię od dawna, ale do smaku dodaję jeszcze szczyptę cukru. Zdarzyło mi się zrobić majonez z jajka wyjętego prosto z lodówki i wcale się nie zważył.

    1. Małgosia pisze:

      Oczywiście, że nie jest regułą, że majonez z zimnego jajka się nie uda, ale jest dużo większe prawdopodobieństwo.


  7. Cóż, autorka napisała: „Majonez nie lubi pośpiechu”. Nie wiem, czy to koniecznie jest prawda, bo ja mam wypróbowany przepis na majonez, który robi się (pomijając chłodzenie końcówki blendera i doprowadzanie składników do temp. pokojowej) dosłownie w pięć minut. Zaś w tych pięciu minutach samo ubijanie zajmuje maksimum minutę.
    Przepis na moim blogu.

    1. Małgosia pisze:

      Nie twierdzę, że brak pośpiechu musi wiązać się z długimi godzinami spędzonymi nad ucieraniem majonezu ;)


      1. Cóż, ja spędzam na miksowaniu mojej wersji majonezu minutę, a Tobie, licząc optymistycznie zajmie to osiem, a pesymistycznie aż dwanaście minut. Jak dla mnie więc różnica jest bardzo diametralna w kwestii pracochłonności.
        No, ale każdy robi tak, jak lubi.

        Tak zaś zupełnie na boku, to takie pytanie: Ile pieprzu dodajesz do swojego majonezu i jakiego rodzaju?

        1. Małgosia pisze:

          Sposobów na przygotowanie majonezu jest wiele. Dziękuję, za podzielenie się swoim.
          Co do pieprzu, do zwykłego majonezu dodaję biały, drobno mielony w niewielkiej ilości. Natomiast zdarza mi się eksperymentować z różnymi dodatkami, na przykład skórką otartą z cytryny, czosnkiem i wówczas dodaję czarny, jak zawsze do smaku i okoliczności.

  8. ~Ryszard pisze:

    No i salmonella gotowa!!!!
    Trzeba jajko najpierw sparzyć!!!!

  9. ~marek pisze:

    Ile czasu można taki majonez przechowywać w lodówce ?

    1. Małgosia pisze:

      Około 5 dni.

  10. ~nina pisze:

    jeszcze będzie smaczniejszy jak w połowie ucierania dodamy chlust wody gorącej i z przypraw magii w płynie. polecam.


    1. No nie wiem, czy faszerowanie majonezu glutaminianem sodu i innymi śmieciami zawartymi w magi jest rozsądne.

      1. ~Anulaa89 pisze:

        Yarpen – kolejny dowód, że glutaminian uzależnia – jak widać ehhh ja jak uświadomiłam sobie czym jest ta słynna nawet oryginalna maggi to przestałam jej używać, normalnie masakra…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>