Mini kulebiaki z kapustą i pieczarkami.

1 Flares Pin It Share 1 Facebook 0 Twitter 0 Google+ 0 Email -- LinkedIn 0 1 Flares ×

Świetny świąteczny dodatek do barszczu, choć smakują równie dobrze bez niego i nie tylko w Boże Narodzenie.

U mojej babci zajmowały obowiązkowe miejsce w świątecznym menu zaraz obok pieczonych pierogów z wiśniami i makiem. Do tej pory nie jestem pewna, które lubiłam bardziej. Najlepsze w tym wszystkim jednak było to, że wszystkie leżały w jednym pudle i nikt właściwie nie wiedział, jaki pieróg mu się trafi.

Niestety nie pamiętam, jakiego dokładnie przepisu używała moja babcia i czy jakikolwiek istniał. Każde drożdżowe ciasto robiła niezawodną metodą na oko i zawsze wychodziło perfekcyjnie. Moje kulebiaki są inne, wydaje mi się, że ciasto jest nieco lżejsze, bardziej wytrawne, ale dziś takie właśnie lubimy, a kapusta i grzyby, czy też w uproszczonej wersji, pieczarki, to nadzienie, które smakuje nie tylko w Boże Narodzenie.

zobacz-przepis-pod-nowym-adrsem

The following two tabs change content below.
Z powodu planowanego zamknięcia platformy blog.pl, Ósmy Kolor Tęczy - blog kulinarny został przeniesiony. Aby zobaczyć cały przepis i skomentować, przejdź pod nowy adres klikając w zamieszczone odnośniki. Dziękuję. Nowy adres - http://osmykolorteczy.pl

Ostatnie wpisy Małgosia (zobacz wszystkie)

9 przemyśleń na temat “Mini kulebiaki z kapustą i pieczarkami.”

  1. ~Majana pisze:

    Wesołych Świąt , zdrowych,uśmiechniętych , pełnych magii.
    Pysznie wyglądają te kulebiaczki. :)
    Wszystkiego dobrego.:)

  2. ~Obżarciuch pisze:

    świetnie wygladają napewno wypróbuje ten przepis :)
    ja polecam do barszczu moje kapuśniaczki
    http://oobzarciuch.blogspot.com/2013/12/kapusniaczki-z-pestkami-dyni.html

    wesołych świąt

  3. ~Marta pisze:

    Od jakiegoś czasu podglądam twojego bloga (trafiłam tu zupełnie z przypadku) i muszę powiedzieć, że jest wprost genialny: piękne zdjęcia, przyjemne teksty (zupełnie jakbym czytała blog nie kogoś obcego, a koleżanki) i te przepisy – czytając je już czuję się, jak dziecko, a co dopiero, kiedy już zajadam się tymi potrawami ;) Na prawdę widać, że to lubisz i masz do tego talent :) Pozdrawiam
    P.S. Kulebiaki wyglądają tak pięknie, że na pewno wypróbuję ;)

    1. Małgosia pisze:

      Dziękuję za ciepłe słowa. Są tak motywujące, że najchętniej od razu wskoczyłabym do kuchni i upiekła co najmniej crockenbouche. Taki komentarz to chyba najlepsze, co mogło mi się przytrafić w mojej karierze blogerskiej. Dziękuję, bardzo dziękuję i mam nadzieję, że uda mi się jeszcze nie raz przenieść Cię w czasy beztroskiego dzieciństwa, bo to najlepsze lata, jakie przeżyliśmy :)

  4. ~anna pisze:

    bardzo fajny przepis zaraz wypróbuje ,i już dodałam tą stronkę do ulubionych, pozdrawiam

  5. ~MarcelQ pisze:

    Wyglądają przepysznie! Dzisiaj co prawda robiłem już ciasto na pizzę, ale może w święta zrobię to cudo. Dziękuję za pomysł! :D

  6. ~Diana pisze:

    Mam pytanie, ile kulebiakow wyjdzie z tego 600g mąki jeśli będę wycinać ciasto szklanka?
    Pozdrawiam! :)

    1. Małgosia pisze:

      Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie :) moje kulebiaki są wielkości bułek, nie wycinałam nigdy szklanką.

      1. ~Diana pisze:

        Dziękuję za odpowiedź.

Komentowanie wyłączaone