Kurczak pieczony w czerwonym winie.

4 Flares 4 Flares ×

 

Wczorajszy dzień upłynął na niekończących się zabawach w plenerze. Na obiad zjedliśmy frytki z budki i „dinoburgery”. Może i nie były najwyższych lotów, ale zabawa jak najbardziej. Wynagrodziła wszelkie niedogodności obiadowe.

Wróciliśmy ciemną nocą zadowoleni, wymęczeni i z zakurzonymi stopami.  Jeszcze mnie nogi nie przestały boleć, a już mam ochotę to powtórzyć.

Póki co jednak czas podać do zjedzenia coś lepszego niż burgery z dinozaurów.

W przerwie pomiędzy pracą, sprzątaniem, i rozstrzyganiem dziecięcych sporów przygotowałam pieczone udka kurczaka w czerwonym winie. Kurczak sprawdza się zawsze, smakuje wszystkim, a przygotowuje się go w kilka chwil. Wystarczy tylko wrzucić wszystko do naczynia, natrzeć przyprawami, zalać winem i upiec.

Po niespełna godzinie obiad jest gotowy by podbić podniebienia głodnej rodziny. Tak przyrządzony kurczak jest pięknie przyrumieniony, z cieniutką, chrupiącą skórką, która skrywa miękkie, rozpływające się w ustach mięso. Pyszne i proste!

Polecam wszystkim zapracowanym i nie tylko.

Przepraszam za drobne utrudnienia.

Przepraszam za drobne utrudnienia.

The following two tabs change content below.
Z powodu planowanego zamknięcia platformy blog.pl, Ósmy Kolor Tęczy - blog kulinarny został przeniesiony. Aby zobaczyć cały przepis i skomentować, przejdź pod nowy adres klikając w zamieszczone odnośniki. Dziękuję. Nowy adres - http://osmykolorteczy.pl

23 przemyślenia na temat “Kurczak pieczony w czerwonym winie.”

  1. ~Aśka pisze:

    UUU już czuje ich zapach w mojej kuchni!!

    1. Małgosia pisze:

      Ja też… A nie, już zostały zjedzone ;) Zachęcam do wypróbowania przepisu :)

  2. ~Krzysiek pisze:

    Do tego koniecznie czerwone wytrawne wino

    1. Małgosia pisze:

      Koniecznie :)

  3. ~Kinia pisze:

    Przepysznie wyglądają, a smak pewnie nieziemski… Z resztą jak zawsze z użyciem wina :)

    Ja z kolei polecam nieco inne wydanie pałek, czyli z marynatą mojego przepisu.

    1. Małgosia pisze:

      Otóż to, wino zawsze poprawia smak potrawy :)

  4. ~obserwator pisze:

    Pysznie wygląda, muszę spróbować zrobić ;p

    Zapraszam również do mnie

    1. Małgosia pisze:

      Zachęcam do wypróbowania, mam nadzieję, że posmakuje :)

  5. ~Natalia pisze:

    Wyglądają obłędnie, aż zrobiłam się głodna :)

  6. ~Natalia pisze:

    Witam, dziś będę piekła kurczaczka według Pani przepisu i mam małe pytanko. Udka będę piekła na dwa razy, tzn. po południu połowę dla teściów, a wieczorem drugą połowę dla męża:) Zastanawiam się ile wina w tym wypadku dodać? Na obie porcje po szklance czy po pół?

    1. Małgosia pisze:

      Tak naprawdę dużo zależy od wielkości naczynia, jakiego użyje Pani do zapiekania. Proszę dolać tyle wina, aby na dnie była co najmniej 1-1,5cm warstwa płynu.

      1. ~Natalia pisze:

        Dziękuję za ekspresową odpowiedź, napiszę jak wyszło:)

        1. ~Natalia pisze:

          Już zjedzone:) Wyszło pyszne!!! Mięsko soczyste a skórka chrupiąca. A ten zapach… mmmm:) Mąż był zachwycony:) Pozdrawiam i na pewno jeszcze skorzystam z Pani przepisów:)

          1. Małgosia pisze:

            Bardzo się cieszę, że wszystkim smakowało. To najlepszy z możliwych komplementów :)
            Pozdrawiam ciepło

  7. ~Man pisze:

    Nie polecam osobiście, przepis to szmira, aż przykro mi, że na taki trafiłem.

    Mięso wygląda jak po okresie, mało smaczne mimo super marynaty ponieważ przebija smak wytrawnego wina (lol why?).

    Musiałem go przerobić po swojemu, dziś jest dobre rzeczywiście, wczoraj nie było.

    Po pierwsze, za dużo wina.
    Po drugie, użyjcie marynaty, mięso będzie lepsze.
    Po trzecie zamiast wytrawnego polecam półsłodkie albo słodkie.

    Zmień ten przepis bardzo cię proszę, żeby reszta się nie nadziała.
    Chociaż dobrze wiedzieć, żeby nie korzystać z tego blogu.

  8. ~ania pisze:

    Witam czy mogę to zrobić na brytfance

    1. ~ Małgosia pisze:

      Rodzaj naczynia nie jest istotny, natomiast jeśli chce Pani udusić mięso na kuchence, a nie w piekarniku, z pewnością efekt będzie zupełnie inny.

  9. ~Ada pisze:

    na sam widok cieknie ślinka!:)

  10. ~Zygmuś pisze:

    Widziałem ten przepis już dawno ale jakoś nie było okazji. Właśnie wstawione na 30+15 min. Zobaczymy w pierwszy dzień świąt, napiszę jak smakowało.

  11. ~Włodek pisze:

    Wygląda pysznie, jednak nie jestem wielbicielem wina wytrawnego? Czy w zamian za to mogę użyć słodkie lub białe wytrawne – ma delikatniejszy smak…

    1. Małgosia pisze:

      Można użyć ulubionego rodzaju wina.

  12. ~aga pisze:

    Nie wiem jak komuś może smakować coś tak paskudnego. Zawsze robiłam pałeczki w ten sam sposób tylko z tłuszczem a wino popsuło cały smak w dodatku śmierdzi w całym domu a mięso nawet pies nie chce tego ruszyć.

  13. ~Ela pisze:

    Zdecydowanie taki kurczak pieczony w winie czerwonym to danie dla mnie. Po prostu to lubię :) wychodzi taki delikatny pyszności!

Komentowanie wyłączaone