Sezamowe ciasteczka z orzechami i tahini.

1 Flares Pin It Share 1 Facebook 0 Twitter 0 Google+ 0 Email -- LinkedIn 0 1 Flares ×

 

Przekopując się przez stosy ogromnych słojów, słoików i słoiczków z przeróżnymi skarbami bywa, że wpadam na niejedną perełkę. Czasami jest to ostatni słoiczek konfitury gruszkowo-imbirowej, którą tak dobrze schowałam przed łakomczuchami, że sama o niej zapomniałam, nieraz są to boskie migdały w płynnym, złotym miodzie, a innym razem słoik gęstej i niepozornej tahini.

Znalazłam, odkręciłam, zanurzyłam łyżeczkę (w końcu nie wypada mówić, że palec), a kilka chwil później piekłam ciasteczka.

Nie ważne, że gorąco… Ważne, że pysznie!

Do wypieku tych niewielkich ciasteczek nie trzeba wiele czasu, nie trzeba wielu składników, choć należy się zaopatrzyć w pastę tahini. Kiedy jednak już ją mamy, nie musimy martwić się ani o jajka, ani mleko. Gdyby nie odrobina masła w ich składzie, z powodzeniem można by nazwać je wegańskim przysmakiem. Nie trzeba też angażować miksera do pracy, więc ciasteczka mogą być gotowe zanim dzieci wstaną z poobiedniej drzemki.

Tak, czy inaczej, przysmakiem są niewątpliwie. Są niesamowicie kruche, niemal rozsypują się w dłoni przy każdym kęsie. W smaku są intensywnie sezamowe, konsystencją przypominają najlepszą chałwę, a dzięki orzechom są chrupkie i jeszcze bardziej aromatyczne. Jeśli jesteście amatorami chałwy lub słodkich sezamek, te ciasteczka na pewno przypadną Wam do gustu.

Nam przypadły…

A właściwie wpadły… bo długo nie musiały czekać na skonsumowanie.

Składniki:

(na około 25 sztuk)

  • 1,5 szklanki mąki pszennej typ 500
  • 1/4 szklanki mąki pełnoziarnistej
  • 1/2 szklanki pasty tahini
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki oleju
  • 50g masła (1/4 kostki)
  • 1/2 szklanki orzechów włoskich
  • 1 łyżeczka esencji waniliowej

Przygotowanie krok po kroku:

  • Tahini, miękkie masło, cukier, wanilię i olej wymieszałam łopatką do połączenia się składników.
  • Orzechy pokruszyłam w dłoni w miarę dokładnie. Dodałam do masy sezamowej i wymieszałam.
  • Na koniec stopniowo dodawałam wymieszane ze sobą obie mąki, uważając, by ciasto nie było zbyt suche. Do zagniecenia ciasta użyłam dłoni. Pozwala to na dokładną kontrolę nad ciastem. Może się zdarzyć, że nie trzeba będzie dodać całej mąki. Ciasto powinno być zwarte, ale kruszyć się po ściśnięciu w dłoni.
  • Z ciasta odrywałam kawałki wielkości orzecha włoskiego i formowałam w kulki.
  • Ułożone na blasze ciastka piekłam w piekarniku nagrzanym do 170°C do chwili aż lekko spękają. Powinno zająć to ok 20-30 minut. Należy uważać, by nie zrumienić zbyt mocno ciastek.
  • Ostudziłam na kratce.

Smacznego!

The following two tabs change content below.

Małgosia

Dołącz do grona czytelników na serwisach społecznościowych, by śledzić na bieżąco kolejne wpisy lub przejdź do dyskusji, pozostawiając komentarz. Śledzę je na bieżąco, choć nie zawsze mam możliwość udzielenia odpowiedzi od razu. - Komentarze zawierające linki mogą nie zostać opublikowane - Komentarze naruszające ogólnie przyjęte zasady netykiety oraz dobrego wychowania, mogą ulec moderacji lub zostać trwale usunięte.

11 przemyśleń na temat “Sezamowe ciasteczka z orzechami i tahini.”

  1. ~Tereas pisze:

    efekt jaki uzyskałaś jest niesamowity, naprawdę zdumiewający, ale nie poddam się i sama spróbuje przyrządzić coś równie smacznego

  2. ~Majana pisze:

    Wspaniałe ciasteczka i piękne zdjęcia.
    Zabieram jedno ciacho :)

    1. Małgosia pisze:

      Dziękuję :)

  3. ~Natalia pisze:

    Piękne! Szkoda że nigdzie nie mogę dostać pasty sezamowej

    1. Małgosia pisze:

      Spróbuj zajrzeć do sklepów ze zdrową żywnością lub delikatesów typu Alma, Delima itp. Swoją pierwszą tahinę kupiłam w sieci.

  4. ~Sandra pisze:

    wygląda naprawdę bardzo apetycznie i cudownie

  5. rumburak pisze:

    Jeden z lepszych blogów dlatego nominowałem go do Liebster Blog Awards

    1. Małgosia pisze:

      Wspaniale wyszły :) Muszę kupić borówki…

  6. ~Honorata pisze:

    Jeju, jakie smakowitości! :) Pyszna inspiracja- u mnie pierwsza blacha już w piekarniku :) zamiast orzechów włoskich dałam całą masę sezamu i siemienia lnianego. Dziękuję za pomysł! :)

    1. Małgosia pisze:

      Już czuję tę chałwę na talerzu :) Dziękuję za miłe słowa i życzę spokojnych i radosnych świąt.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>