Kurczak w miodzie pitnym po staropolsku.

0 Flares Pin It Share 0 Facebook 0 Twitter 0 Google+ 0 Email -- LinkedIn 0 0 Flares ×

Staram się snuć wakacyjne plany tak, by zmieścić się pomiędzy zleceniami, ale chyba nie najlepiej mi to wychodzi. Wciąż nie jestem pewna, czy powinno być to morze, czy raczej góry, a może raczej jezioro lub pachnący las… Sama wybrałabym chyba to ostatnie. Gdy tylko o tym myślę, od razu wyobrażam sobie wycieczki rowerowe wyboistymi dróżkami pachnącymi igliwiem i przedzierające się pomiędzy drzewami promienie letniego słońca. To lubię, nie wiem tylko co na to dzieci, dla których wyjazd wakacyjny ma zupełnie inny wymiar, a nowoczesne atrakcje bardziej cieszą.

Dobrze być dzieckiem…

Trójniak stał w szafce dobrych kilka lat zanim uświadomiłam sobie w jaki sposób go użyć. Jakoś tak w codziennym życiu bywa, że nie zawsze jest czas na alkohol. Ten nieco zapomniany trunek to przecież nasza polska spuścizna, a my wciąż popijamy czerwone wino z odległych stron świata. Lejemy też je do potraw, nie wiedząc, że pod nosem mamy takie złoto. Pachnie wybornie, ma miodowy aromat i piękny złocisty kolor. Dodany do kurczaka sprawił, że potrawa była wyjątkowa, aromatyczna, o charakterystycznym, orzeźwiającym, lekko owocowym, miodowym smaku. Tego po prostu trzeba spróbować, bo naprawdę warto.

A jeśli miód pitny, to i dodatki musiały być rodzime. Piersi kurczaka wzbogaciłam cebulką i jabłkiem, a wszystko przygotowałam przy użyciu oleju rzepakowego. Jego neutralny smak nie stłumił smaku miodu, a wysoka temperatura sprawiła, że mięso było delikatne i soczyste mimo obróbki.

Zobacz przepis pod nowym adresem. Przepraszam za drobne utrudnienia.

Zobacz przepis pod nowym adresem. Przepraszam za drobne utrudnienia.

 

The following two tabs change content below.
Z powodu planowanego zamknięcia platformy blog.pl, Ósmy Kolor Tęczy - blog kulinarny został przeniesiony. Aby zobaczyć cały przepis i skomentować, przejdź pod nowy adres klikając w zamieszczone odnośniki. Dziękuję. Nowy adres - http://osmykolorteczy.pl

8 przemyśleń na temat “Kurczak w miodzie pitnym po staropolsku.”

  1. ~nikollet85 pisze:

    danie jak z 5 gwiazdkowej restauracji :)

    1. ~Małgosia pisze:

      Myślisz? Nie wiem, ale w każdym razie smakowało wyśmienicie :)

  2. ~Ula K. pisze:

    Ależ jestem głodna…. narobiłaś mi wielkiego apetytu!!!

    1. Małgosia pisze:

      Cieszę się :)

  3. ~Kokilka pisze:

    to brzmi po prostu rewelacyjnie, niecodziennie

    1. Małgosia pisze:

      Tak właśnie lubię – prosto i ze zwyczajnych składników, a efekt rozbraja :)

  4. ~Sol pisze:

    Borze szumiący, jakie to dobre! Zwłaszcza sos, coś cudownego.

  5. ~aagunia pisze:

    Trzeba będzie zrobić, bo wygląda smakowicie. A miód pitny mam w domu identyczny jak ten na fotce :-)

Komentowanie wyłączaone