Migdałowe brownie z żurawiną.

1 Flares Pin It Share 1 Facebook 0 Twitter 0 Google+ 0 Email -- LinkedIn 0 1 Flares ×

 

Brownie… Gliniaste, ciężkie, tak bardzo inne od ciast, które znamy i kochamy. Wydawałoby się, że to najmniej udany wypiek na świecie, bo przecież zakalce i inne „niedopieki” nie są powodem do dumy… A jednak pokochałam je miłością wielką i odwzajemnioną… I to nie tylko ja, bo moja rodzina zajada się każdą kolejną porcją z tym samym zapałem.

Jest elektryzująco czekoladowe, bardziej niż sama czekolada, o lekko kremowej, rozpuszczającej się w ustach konsystencji, a każda żurawina niemal wybucha kwaskowym, lekko cierpkim smakiem, wzbogaconym aromatem amaretto. Wszystko to sprawia, że moje brownie stały się naszym ulubionym deserem, niezależnie od okazji.

Wam również należy się odrobina takiej energetycznej pyszności po leniwym weekendzie, więc podsyłam ten przepis i zapraszam do wypróbowania – na dobry początek tygodnia, bo zdradzając odrobinę kolejne wpisy powiem, że będzie więcej czekolady.

Składniki:

  • 200g gorzkiej czekolady
  • 125g masła
  • 3 jajka
  • 225g cukru
  • 50g mielonych migdałów
  • 40g mąki
  • 25g ciemnego, gorzkiego kakao
  • 1/2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • szczypta soli
  • ok 100ml amaretto
  • 1 szklanka suszonej żurawiny

 

 

Przygotowanie:

  • Żurawinę przelać wrzątkiem i namoczyć w amaretto przez około 1 godzinę.
  • Masło rozpuścić z czekoladą w kąpieli wodnej. Lekko przestudzić.
  • Jajka utrzeć z cukrem mikserem na średnich obrotach.
  • Do masy dodać czekoladę z masłem i wymieszać łopatką.
  • Suche składniki wymieszać ze sobą (mąkę, mielone migdały, kakao, kawę i sól) i dodać do masy. Wymieszać łopatką.
  • Na koniec dodać osączoną z alkoholu żurawinę i  wymieszać.
  • Gotowe ciasto wylać na blachę o wymiarach 25×30 wyłożoną papierem do pieczenia.
  • Piec w piekarniku nagrzanym do 170°C przez 20-25 minut. Do utworzenia się „skorupki” na wierzchu. Ciasto powinno być wilgotne wewnątrz, ale nie surowe.
  • Ostudzić.

Smacznego !


The following two tabs change content below.

Małgosia

Dołącz do grona czytelników na serwisach społecznościowych, by śledzić na bieżąco kolejne wpisy lub przejdź do dyskusji, pozostawiając komentarz. Śledzę je na bieżąco, choć nie zawsze mam możliwość udzielenia odpowiedzi od razu. - Komentarze zawierające linki mogą nie zostać opublikowane - Komentarze naruszające ogólnie przyjęte zasady netykiety oraz dobrego wychowania, mogą ulec moderacji lub zostać trwale usunięte.

Ostatnie wpisy Małgosia (zobacz wszystkie)

17 przemyśleń na temat “Migdałowe brownie z żurawiną.”


  1. Nigdy nie jadłam, ale pięknie się prezentuje..:) Mmmm<3

    1. Pastelle pisze:

      Zachęcam więc do wypróbowania przepisu. To nie może się nie udać, a smakuje wybornie.

  2. ~Natalia pisze:

    Ja zaliczam się do browniożerców :)

    1. Pastelle pisze:

      Ja już też, uwielbiam je :)

  3. ~wiola pisze:

    Ja też się przyznaję, że nie jadłam. Może warto to zmienić :)

    1. Pastelle pisze:

      Warto, warto. Ja długo zwlekałam, myśląc, że mojemu smakoszowi nie przypasuje – myliłam się i to bardzo. Teraz sam pyta kiedy znów upiekę brownie :)

  4. ~Krzysiek pisze:

    dobry przepis, ciasto wyszło świetnie
    w moim piekarniku wystarczyło 15 minut pieczenia
    na drugi raz moczenie żurawiny w amaretto sobie daruję, i tak cały aromat zniknął w czasie pieczenia

    1. Pastelle pisze:

      Moczenie faktycznie nie jest niezbędne jednak nadaje miękkości owocom, ponieważ w tym rodzaju ciasta nie mają same na to szans. Cieszę się, że ostatecznie ciasto się udało. Chyba pora na jakąś kolejną wersję brownie :) Pozdrawiam :)


  5. No właśnie, nie surowe w środku… jak mam sprawdzić czy jest nie surowe? Jak ma być wilgotne to patyczkiem nie sprawdzę :(
    Twoje brownie bardzo wyrosło podczas pieczenia? Moje właśnie wyszło z piekarnika wyrosło strasznie i cały czas mi się wydaje że zamiast brownie będę miała wielkiego fondanta surowego w środku…

    1. Pastelle pisze:

      Nie będzie tak źle. Ciasto nie rośnie wysoko, więc po utworzeniu się błyszczącej skórki powinno być gotowe. Taka specyfika brownie. Jeśli wyrosło, prawdopodobnie siedziało zbyt długo w piekarniku i upiekło się na murzynka ;)

  6. ~Aśka pisze:

    Mniamniusne… Pierwszy raz upiekłam według przepisu, następnym razem zmodyfikowałam. Zamiast żurawiny dodałam suszone morele i dżem z mirabelki. Brownie znikło ze stołu z prędkością światła : )

    1. Małgosia pisze:

      Strasznie się cieszę, że brownie posmakowało Wam tak samo jak nam :) Wersja z morelami musiała być pyszna, świetne połączenie :)

  7. sweethaven pisze:

    Suszona żurawina w brownie, to musi być rewelacja. Myślałam jeszcze nad posmarowniem ciasta białą czekoladą z wirzchu. Myślisz, że nie byłoby za słodkie?
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)

    1. Małgosia pisze:

      Brownie nie należy do mocno słodkich ciast, myślę, że odrobina białej czekolady nie zaszkodzi, jeśli tylko ją lubisz :)

  8. ~Małgorzata Z pisze:

    Wygląda cudownie!

    1. Małgosia pisze:

      Dziękuję, smakują równie dobrze :)

  9. ~Edyta pisze:

    Wygląda bosko! Obowiązkowo je wypróbuję w najbliższym czasie! Może nawet jutro… :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>