Obiadowe cappucino

0 Flares 0 Flares ×

Parskałam głośnym śmiechem, gdy mama mówiła mi „ucz się gotować, bo kiedyś będziesz musiała to umieć”. Wtedy byłam przekonana, że jestem wybrańcem losu, wyjątkiem i wcale nie będę musiała robić nic, na co nie będe miała ochoty. Okazało się, że jednak muszę, nawet wtedy, gdy temperatury sięgają ostatnich kresek termometru, a ja najchętniej sączyłabym mojito na piaszczystej plaży zamiast gotować, czy pracować. Dobrze, że tak właściwie lubię to robić…

Moja dzisiejsza propozycja nieco przekornie traktuje pojęcie obiadu. Jest przygotowana w kilka chwil, ale wymaga jednak włączenia piekarnika, co choć brzmi w taką pogodę jak groźba zamachu, opłaca się. Wyszło całkiem przyzwoicie.

Czego nie lubię w zapiekanych daniach z jajek? Dwóch rzeczy: płynnego białka i zupełnie sciętego żółtka… Poradziłam sobie i z tym problemem.

Składniki na jedną porcję:

  • 1 jajko
  • 1-2 ziemniaki
  • 1/4 czerwonej papryki
  • 1 młoda cebulka ze szczypiorkiem
  • sól/pieprz

Wykonanie:

  • Ziemniaki ugotuj w osolonej wodzie.
  • Paprykę i cebulę drobno posiekaj i podduś na niewielkiej ilości oliwy, by zmiękły.
  • Rozgrzej piekarnik, wysmaruj wnętrze żaroodpornej filiżanki masłem.
  • Oddziel żółtko od białka.
  • Do białka wrzuć pokrojone w kostkę ziemniaki i podduszone warzywa. Możesz wykorzystać inne ulubione zestawy warzyw. Dopraw do smaku i wymieszaj.
  • Wrzuć wymieszane warzywa z białkiem do filiżanki i zapiecz w piekarniku. Białko musi się ściąć. Potrwa to ok. 15 minut.
  • Na koniec wyjmij filiżankę z piekarnika, delikatnie połóż żółtko na wierzch, posyp solą i pieprzem i wstaw do piekarnika na kolejne 2 minuty.
  • Dzięki temu zabiegowi białko będzie przyzwoicie ścięte, a żółtko pysznie płynne, więc rozleje się po jego przekłuciu.

Smacznego :)

The following two tabs change content below.
Z powodu planowanego zamknięcia platformy blog.pl, Ósmy Kolor Tęczy - blog kulinarny został przeniesiony. Aby zobaczyć cały przepis i skomentować, przejdź pod nowy adres klikając w zamieszczone odnośniki. Dziękuję. Nowy adres - http://osmykolorteczy.pl

2 przemyślenia na temat “Obiadowe cappucino”

  1. ~Natalia pisze:

    Takiego cappucino jeszcze nie widziałam :)

    1. Pastelle pisze:

      To taka awangardowa wariacja ;) Kokilki się wytłukły.

Komentowanie wyłączaone