Warzywny półmisek.

0 Flares Pin It Share 0 Facebook 0 Twitter 0 Google+ 0 Email -- LinkedIn 0 0 Flares ×

Lato w pełni, a gdzie te wakacje ??? Tęsknię za czasami, gdy wraz z końcem roku szkolnego rozpoczynał się czas błogiego lenistwa… Przyznam szczerze, że teraz wakacje są dla mnie czasem wzmożonej pracy – córka wkraczająca w wiek nastoletni w domu to nie lada wyzwanie, a i codzienne obowiązki i praca nie chcą dać mi odetchnąć. Z utęsknieniem wyczekuję wyjazdu i choć nie będzie on totalną sielanką (w końcu jedziemy z dziećmi), będzie wspaniałą odmianą i czasem, który z pewnością naładuje mi nieco akumulatory. Ale to jeszcze, jeszcze…

Pustka w głowie, totalny brak pomysłu na obiad. Znacie to?

Bez konkretnego planu wrzuciłam do parowaru wszystkie warzywa, jakie wpadły mi w ręce.  Ze względu na różny czas gotowania, robiłam to stopniowo. Najpierw marchew, następnie ziemniaki, kapusta i na sam koniec brokuł.

Finalnie otrzymałam półmisek pełen warzyw. Jak zawsze było kolorowo i smaczniej niż mogłoby się z początku wydawać.

Składniki:

  • marchewki
  • ziemniaki
  • 1/2 młodej kapusty
  • brokuł

 

  • masło
  • ziarna sezamu
  • 1 łyżka miodu
  • szczypta kardamonu
  • koperek
  • sól

 

Wykonanie:

  1. Warzywa ugotowałam na parze (równie dobrze można ugotować je w wodzie – każde osobno).
  2. Ziemniaki podałam polane masełkiem i posypane posiekanym zielonym koperkiem.
  3. Ugotowaną w całości marchewkę wrzuciłam na rozgrzaną patelnię z odrobiną masła. Polałam miodem, oprószyłam szczyptą mielonego kardamonu i lekko podsmażyłam. Były słodkie i błyszczące – zniknęły jako pierwsze.
  4. Kapustę ugotowałam, pokroiłam w ćwiartki i podsmażyłam chwilę na maśle.
  5. Ugotowane brokuły polałam lekko masłem i posypałam uprażonymi ziarnami sezamu.

 

Warzywny półmisek okazał się hitem, a brak pomysłu przerodził się w smaczny, letni obiad. Przepisem tego bym nie nazwała, ale pomysł na brak pomysłu to chyba trafne określenie…

Smacznego :)

The following two tabs change content below.

Małgosia

Dołącz do grona czytelników na serwisach społecznościowych, by śledzić na bieżąco kolejne wpisy lub przejdź do dyskusji, pozostawiając komentarz. Śledzę je na bieżąco, choć nie zawsze mam możliwość udzielenia odpowiedzi od razu. - Komentarze zawierające linki mogą nie zostać opublikowane - Komentarze naruszające ogólnie przyjęte zasady netykiety oraz dobrego wychowania, mogą ulec moderacji lub zostać trwale usunięte.

4 przemyślenia na temat “Warzywny półmisek.”

  1. ~Natalia pisze:

    Warzywny jeż, warzywny jeż… ;)

    1. Pastelle pisze:

      ;)

  2. ~Marian pisze:

    Takie warzywka to ja rozumiem. Wyglądają idealnie, a smakują zapewne jeszcze lepiej. Uwielbiam warzywa, ale z dodatkiem jakiegoś mięsa :)

    1. Pastelle pisze:

      No tak, taki posiłek jest typowo „dziewczyński”. Mój mąż też lubi, gdy na talerzu króluje mięso. Ja jestem jednak zdania, że w taką pogodę nie ma nic lepszego niż warzywa i owoce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>