Kolorowa frittata ze szpinakiem i pomidorami.

0 Flares Pin It Share 0 Facebook 0 Twitter 0 Google+ 0 Email -- LinkedIn 0 0 Flares ×

Pamiętam, jak moja mama w niedzielny poranek krzątała się w kuchni jeszcze zanim się obudziłam… Dziś zastanawiam się czy to ja tak długo spałam, czy ona tak wcześnie wstawała…

Niedzielny poranek to w naszym domu jedyna okazja do zjedzenia wspólnego śniadania. Staram się więc, by każdy na talerzu znalazł coś, co zadowoli jego zmysły i apetyt. Dziś przygotowałam danie, które uwielbiam serwować ze względu na dowolność składników, jakie mogę wykorzystać. W zależności od zawartości lodówki, nastroju, pory roku, czy okazji frittata zaspokoi każdego. Tym razem miałam ochotę na porządną porcję warzyw – jak zwykle zresztą, bo warzywa uwielbiam zawsze, wszędzie i niemal w każdej ilości. Jako dodatek do złocistych jajek wykorzystałam więc świeży szpinak – soczyście zielony, piękny i dorodny, jak co roku o tej porze, pachnące czerwone pomidory, które uśmiechały się do mnie z półmiska tak promiennie, że grzechem byłoby ich nie zjeść, a także dymkę dla lekkiego zaostrzenia smaku. Takie danie obudzi każdego śpiocha, a pachnie tak, że nikt nie jest w stanie przejść obojętnie obok kuchni.

 

Lista potrzebnych składników (porcja dla 3-4 osób) :

  • 5 jajek
  • 3 łyżki mleka
  • ok 200g świeżego szpinaku
  • 1 spory pomidor
  • 1 cebulka dymka ze szczypiorem
  • łyżka masła
  • sól/pieprz
  • 2 łyżki startego żółtego sera

Umyty szpinak posiekałam niezbyt drobno odrzucając grubsze łodyżki. Na dużej patelni roztopiłam masło i wrzuciłam szpinak. Często mieszając podsmażyłam przez kilka minut. W międzyczasie wbiłam jajka do miski i rozmąciłam je z mlekiem. Kiedy szpinak zmiękł, oprószyłam go solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem i zalałam masą jajeczną. Patelnię przykryłam i na małym ogniu smażyłam przez kilka minut. Pomidora umyłam i pokroiłam na cząstki (można sparzyć i obrać ze skórki) Gdy zauważyłam, że jajka od spodu zaczynają się ścinać, ułożyłam cząstki pomidorów na jajkach i posypałam posiekaną dymką. Patelnię ponownie przykryłam i smażyłam na małym ogniu do chwili ścięcia się jajek. Gotową frittatę przełożyłam na duży talerz, oprószyłam solą i pieprzem do smaku i posypałam startym serem. Jeszcze na chwilę przykryłam, by ser się stopił.

Frittatę podaję z pełnoziarnistym pieczywem, a osobiście lubię ją bez niczego.

The following two tabs change content below.

Małgosia

Dołącz do grona czytelników na serwisach społecznościowych, by śledzić na bieżąco kolejne wpisy lub przejdź do dyskusji, pozostawiając komentarz. Śledzę je na bieżąco, choć nie zawsze mam możliwość udzielenia odpowiedzi od razu. - Komentarze zawierające linki mogą nie zostać opublikowane - Komentarze naruszające ogólnie przyjęte zasady netykiety oraz dobrego wychowania, mogą ulec moderacji lub zostać trwale usunięte.

5 przemyśleń na temat “Kolorowa frittata ze szpinakiem i pomidorami.”

  1. ~Jasna8 pisze:

    Pysznie to wygląda :-)
    I pewnie pysznie smakuje…

    1. Pastelle pisze:

      Dziękuję :) Kocham nieskomplikowaną kuchnię :)

  2. ~agnieszka pisze:

    Aha, jajecznica.

    1. Pastelle pisze:

      No tak, coś w tym stylu :)

  3. ~Maksymilian pisze:

    Ja robię taką samą fritatę, na obiad, z serem feta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>