Bułeczki musli.

0 Flares Pin It Share 0 Facebook 0 Twitter 0 Google+ 0 Email -- LinkedIn 0 0 Flares ×

Zabierałam się za nie od kilku dni… Ich smak czułam w ustach, gdy tylko miałam ochotę na jakieś małe co nieco. Wprawdzie mogłam kupić kilka maślanych bułeczek w pobliskiej piekarni, ale co to za przyjemność. Te ze sklepu, nawet najlepsze nie smakują tak wspaniale, jak upieczone w domowym zaciszu (no, chyba, że się spalą lub wyjdą z zakalcem, ale tej ewentualności nie biorę pod uwag ę).

I pomyśleć, że niewiele brakowało, a znów obeszłabym się smakiem. Moja najmłodsza latorośl, postanowiła pomóc mamie i… zrobiła jajecznicę z 15 świeżutkich eko – jaj na środku kuchennej podłogi. No cóż, kto nie ma dzieci, nie wie jak może być wesoło :) Jakimś cudem udało mi się uratować 2 żółtka, co przesądziło o pieczeniu bułeczek.

Bułeczki, jak bułeczki, nie byłoby w nich nic szczególnego, więc zastanawiałam się co do nich dodać, by nabrały charakteru. Padło na musli miodowe. Przyznam, że kupiłam je niedawno z myślą o pysznym, zdrowym śniadaniu, ale po pierwszym kęsie mina mi nieco zrzedła. Musli lepiej wyglądało, niż smakowało, ale nie pozwolę mu się zmarnować. Znalazłam bowiem świetny sposób na jego wykorzystanie. W bułeczkach jest pyszne.

Na ciasto drożdżowe jest wiele przepisów i jeśli macie swoje ulubione, bułeczki możecie przygotować właśnie z nich. Mnie kojarzy się ono z dzieciństwem, moja babcia piekła najpyszniejsze na świecie. Niestety do takiej perfekcji wciąż mi daleko, ale robię co mogę, by moje dzieci również miały takie pyszne wspomnienia…

Składniki na 6-8 bułeczek:
330g mąki pszennej

50g świeżych drożdży

200ml mleka

2 żółtka

50g cukru

40g masła

1-2 łyżki oleju

szczypta soli

tłuszcz do formy

+dodatki – u mnie drobne musli o smaku miodowym

Mąkę przesiałam do miski. W drugim naczyniu roztarłam drożdże z łyżką mąki, łyżeczką cukru i połową ciepłego (nie gorącego) mleka i odstawiłam w ciepłe miejsce, by rozczyn wyrósł. W tym czasie utarłam żółtka z resztą cukru i roztopiłam masło. Gdy rozczyn pięknie wyrósł, dodałam do miski z mąką wszystkie składniki oprócz masła i oleju i wyrobiłam ręką. Gdy ciasto miało już piękny żółciutki kolor, dodałam masło i olej. W tym momencie należy użyć trochę siły, ale to świetny sposób na wyładowanie niekorzystnej energii. Wyrabiałam ciasto ręką, aż zaczęło odchodzić od miski i zrobiło się gładkie i sprężyste.Przykryłam dokładnie ściereczką i odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Jak szybko się to stanie, zależy głównie od temperatury i jakości drożdży.

Kiedy ciasto zaczęło cichutko wyglądać z miski, dodałam kilka łyżek musli i jeszcze raz zagniotłam. Teraz mogłam już formować bułeczki. Kiedy leżały już dumnie na wysmarowanej tłuszczem blaszce, posmarowałam je wodą, oprószyłam moim musli i odstawiłam jeszcze na kilka minut, by odrobinę urosły. W tym czasie rozgrzałam piekarnik i uprzątnęłam pozostałe produkty.

Bułeczki piekłam w 200stopniach na złoty kolor a tuż po wyjęciu z piekarnika zrobiła się kolejka chętnych łakomczuchów. Musiałam się nieźle nagimnastykować, by pozwolili im spokojnie wystygnąć…

Smacznego :)

The following two tabs change content below.

Małgosia

Dołącz do grona czytelników na serwisach społecznościowych, by śledzić na bieżąco kolejne wpisy lub przejdź do dyskusji, pozostawiając komentarz. Śledzę je na bieżąco, choć nie zawsze mam możliwość udzielenia odpowiedzi od razu. - Komentarze zawierające linki mogą nie zostać opublikowane - Komentarze naruszające ogólnie przyjęte zasady netykiety oraz dobrego wychowania, mogą ulec moderacji lub zostać trwale usunięte.

Ostatnie wpisy Małgosia (zobacz wszystkie)

5 przemyśleń na temat “Bułeczki musli.”

  1. ~wiola pisze:

    Mi też zapach ciasta drożdżowego kojarzy się z dzieciństwem, moja mama piecze najlepsze na świecie bułeczki z białym serem :)

    1. Pastelle pisze:

      Mmmm… muszą być przepyszne :)

  2. ~Ewa pisze:

    Najlepsze są jeszcze takie gorące, prosto z piekarnika, gdy przyjemnie parzą język :)
    Ale mi smaku Kochana narobiłaś :)

    1. Pastelle pisze:

      No to już. Będą gotowe w sam raz na podwieczorek :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>