Surówka z czerwonej kapusty z jabłkiem, rodzynkami i słonecznikiem.
17 maja 2013
W dzieciństwie nie lubiłam czerwonej kapusty. Nie podobał mi się jej smak, kolor, ani konsystencja. Mama podawała ją zazwyczaj gotowaną z cebulką i chrupiącymi drobinkami boczku. Dopiero po latach doceniłam jej walory i pozwoliłam sobie na nieco eksperymentów podczas jej przygotowania. Tak powstało kilka smacznych przepisów…
Mimo to czerwoną kapustę przyrządzam stosunkowo rzadko, stawiając zazwyczaj na bardziej popularne rozwiązania. Gdy spróbowałam tej surówki uświadomiłam sobie, że zbyt rzadko…
Czaruje z talerza nie tylko wyjątkowym purpurowym kolorem. Jest prosta i świetnie pasuje do obiadu, a jeśli nie zapomnimy wcześniej namoczyć rodzynek i słonecznika, jej przygotowanie zajmie zaledwie kilka chwil. Jestem przekonana, że jej niesamowita chrupkość i słodko-kwaskowy smak spełni Wasze oczekiwania.Musicie jej skosztować…

Trifle limonkowo – miętowe. Deser mojito.
15 maja 2013

Myślałam, myślałam i wymyśliłam. wymyśliłam zielone trifle, które swoim optymistycznym kolorem uprzyjemnia mi dzisiejsze słoneczne popołudnie.
Różnorodność smaków i konsystencji sprawia, że z każdą łyżeczką chce się więcej i więcej… Lekko pikantna i orzeźwiająca mięta, cierpka skórka limonki, aksamitny krem angielski i delikatna konsystencja śmietanki to idealne połączenie na taki piękny dzień, jak dziś. Zapomniałabym o biszkopcie skropionym rumem – nic tylko jeść i leżeć na trawie…
Tęczowy sernik na zimno.
14 maja 2013

Już kilkukrotnie w moją stronę padało pytanie dlaczego na blogu o tak tęczowej nazwie nie ma jeszcze tęczowego tortu. Odpowiedź jest prosta – tę nazwę zawsze traktowałam bardziej metafizycznie niż dosłownie. Poza tym na ogół dość sceptycznie podchodzę do tęczowego jedzenia, choć nie ukrywam, że kilka barwników trzymam w szafce… Do dziś, bo oto prezentuję Państwu moje kolorowe cacuszko – może nie tort, ale sernik, tęczowy, kremowy, delikatny, a zarazem na tyle zwarty, by nie rozpadać się na talerzu – wyborny. Idealny na zbliżające się podobno upały.
Tęczowy sernik jest moją propozycją na wykorzystanie galaretek Winiary w nowych smakach i kolorach i jednocześnie bierze udział w konkursie.
Chciałoby się powiedzieć, że „wzięłam to na zimno”…
…a najbardziej zasmakowała mi żółta warstwa o smaku pina colady… Dziwne, bo przecież nie lubię żółtego…

Lekki torcik z kremem jogurtowym i owocami.
13 maja 2013

Ciasta z kremem wcale nie muszą być ciężkie i kaloryczne. Moja dzisiejsza propozycja jest tego dowodem. Torcik zadowoli smakiem każdego, nawet najbardziej wymagającego smakosza, a Ci, którzy starają się ograniczać zbędne kalorie będą mogli z niemal czystym sumieniem pozwolić sobie na nieco większy kawałek niż zwykle.
Ciasto czekoladowe o bogatym smaku i gęsty, kwaskowy krem jogurtowy i słodkie owoce borówek stworzyły harmonijną całość, której trudno było mi się oprzeć. Na szczęście nie musiałam tego robić… To jeden z nielicznych przepisów, które mimo głowy pełnej nowych pomysłów, często i chętnie powtarzam. Teraz, gdy coraz łatwiej o świeże owoce, będę to robić jeszcze chętniej.
Wy również musicie koniecznie spróbować. Wszystko jest bajecznie proste, szybkie i niedrogie. Ciasto nie musi się godzinami chłodzić w lodówce, nie musi leżakować. Równie wybornie smakuje chwilę po przygotowaniu, jak i na drugi dzień (Raz udało mi się przemycić jeden kawałek do porannej kawy. Rano okazało się, że i tak muszę się nim podzielić). Wystarczy upiec, udekorować ulubionymi owocami i jeść. Ograniczeniem jest tylko ilość – o ostatni kawałek zawsze toczą się boje, ilekroć stanie na stole.
Polecam!

Pieczone udka kurczaka w sosie miodowo-musztardowym.
10 maja 2013
Słońce grzeje niemiłosiernie, ale jeszcze nie szukam schronienia w cieniu. Łapię niemal każdy możliwy promień słońca. Wciąż nie mam dość… Mój maj to miesiąc pierwszych śladów opalenizny, wysadzania ziół do doniczek, bzu i moich ukochanych konwalii…
W maju też częściej niż zazwyczaj, zupełnie nie wiedzieć dlaczego serwuję rodzinie zmyślne dania mięsne. Spotkania przy grillu urządzamy rzadko, ale i tak nikt nie narzeka.
Nie narzekają, bo mięsa wychodzą mi ostatnio wyjątkowo smaczne (to tak w ramach niesponsorowanej autoreklamy). Pieczone udka kurczaka w sosie miodowo-musztardowym były wyborne. Z wyraźnym smakiem musztardy i miodu – jak dla mnie to jedna z tych niezastąpionych kompozycji smaków, którą trudno pobić. Takiego kurczaka po prostu trzeba skosztować. Z półmiska zniknęło więcej niż zazwyczaj, więc musiało smakować…

Bułeczki z kropelkami czekolady.
8 maja 2013
Robi się coraz cieplej. Po deszczowej majówce przyszły bardziej słoneczne dni niż mogłabym się w maju spodziewać. I dobrze… Częściej siedzimy na młodej trawce niż w domu, na krócej włączamy piekarnik…
Na krócej nie znaczy jednak, że nie włączamy go wcale. Po powrocie z wydłużonego spaceru wszystkim zawsze dopisują apetyty, a przecież nie ma chyba nic lepszego niż domowe wypieki. Nie przejmuję się więc późną porą, ani upływającym czasem i zdecydowanym ruchem ręki wsypuję do miski z właśnie zagniecionym ciastem kropelki czekoladowe, które zostały mi po pieczeniu ostatnich muffinek. Zajęło mi to zaledwie kilka chwil, jeszcze moment i pachnące bułeczki staną na stole. Później zostaną już tylko okruszki i pewnie plamy po czekoladzie.
Nie martwię się, proszek do prania jeszcze mam…







